Zamek w Wiśle, czyli Rezydencja Prezydenta RP

Zamek, perła architektury polskiej okresu międzywojennego, usytuowany jest na wysokiej górze na Zadnim Groniu w Wiśle w miejscu, z którego roztacza się wspaniały widok, dlatego chęć poznania uroków, ale i historii tego obiektu przyciąga turystów. Jedni trafiają tu przypadkowo, inni są ciekawi poznania wydarzeń związanych z pobytem w tym miejscu Prezydenta Mościckiego i jego otoczenia. Samo wejście na teren i stare fotografie z lat 30 XX wieku zawieszone na ścianach stróżówki, wprowadzają nas w klimat tamtego okresu. Na początku XX-wieku stał tu drewniany zameczek myśliwski Habsburgów, który spłonął. Zamek Górny jest darem ludu śląskiego dla Prezydenta Ignacego Mościckiego.

Prezydent miał szczególnie szczere uczucia i wyrazy szacunku dla Ślązaków za dążenia do utrzymania polskości. Jeszcze przed swoją prezydenturą, Mościcki-inżynier, dał mieszkańcom Śląska Mościce – fabrykę, pracę i kolonię domów mieszkalnych. Mościce, nazwane tak na cześć Mościckiego, on sam żartobliwie nazywał wielkim sanatorium – tak podobno było tu czysto, barwnie i zielono (obecnie to dzielnica Tarnowa). Zjednoczenie nowoczesnych Mościc z zakładami azotowymi w Chorzowie spowodowało, że także Chorzowianie zachowali żywą pamięć o Ignacym Mościckim, a w willi gdzie okresowo zamieszkiwał w okresie uruchamiania zakładów utworzono izbę pamięci.

W czasie II Wojny Światowej zamek był w rękach okupanta. Po wojnie, pod zarządem polskich władz lokalnych i centralnych, organizowano tutaj wczasy dla górników. Niestety, w tym okresie ulegał powolnej dewastacji. W 2002 roku przejęła go ponownie kancelaria Prezydenta RP i z inicjatywy Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego obiekt przechodzi gruntowną modernizację, odzyskuje dawną świetność i ponownie staje się prezydencką rezydencją. Od 2005 roku, jak za dawnych czasów, odbywają się tutaj spotkania znamienitych gości, ale także każdy z nas może zwiedzić zamek, poznać jego historię, dowiedzieć się o polskich projektantach, artystach i rzemieślnikach związanych z budową, tworzeniem wnętrz i otoczenia tego pięknego zakątka.

087

089

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek został zbudowany w latach 1929-1930. Twórcą był znany architekt Adolf Szyszko-Bogusz, rektor krakowskiej ASP; projektantami wnętrz – Andrzej Pronaszko i Włodzimierz Padlewski, reprezentanci awangardowej sztuki polskiej lata 20 i 30 XX wieku. Jak twierdzą specjaliści, zaprojektowali oni meble wybiegające swoją stylistyką poza epokę i nawiązujące do szkoły bauhausa. Współczesnych zachwycają swoją elegancją, prostotą i wyrafinowaniem; niejeden z nas chętnie zaadoptowałby je do swojego domu czy mieszkania.

Zwiedza się wyłącznie odrestaurowane z wielkim pietyzmem pomieszczenia związane z pobytem na zamku Prezydenta Ignacego Mościckiego i Jego gości. Zgromadzone w pokojach unikalne meble, sprzęty, piękne żyrandole, lampy i kinkiety oraz różne inne pamiątki cechuje poczucie elegancji i dobrego smaku. Zwiedzanie trwa zaledwie godzinę, ale nawet tak krótki pobyt w tych wnętrzach urzeka historią sprzed lat, klimatem znanym większości z nas z przedwojennych filmów. Szczególne wrażenie robi historyczny gabinet Prezydenta Ignacego Mościckiego – stare telefony, stara maszyna do pisania. Rozłożona na biurku pożółkła prasa i fotografie na ścianach gabinetu, przenoszą nas w czasy, kiedy tu pracował. W Salonie Słonecznym, gdzie zapewne odbywały się ważne dyskusje, jakby zachował się zapach dobrych cygar, a w przestronnym salonie jadalnym przeżywamy de javu, jakby dopiero co opuścili go zacni goście. Nie da się uciec od wrażenia, że rozgrywały się tu ważne wydarzenia, podejmowano istotne dla kraju decyzje.

096

098

 

 

 

 

 

 

 

 

W stylowym pokoju kąpielowym znajdujemy oryginalne i wyjątkowo piękne bibeloty. W każdym pomieszczeniu zwracają uwagę odszukane autentyczne fragmenty sprzętów i oryginalne detale stworzone przez polskich projektantów. Zwracają naszą uwagę przestronne pomieszczenia, takie jak hol, salon Andrzeja Pronaszki, gdzie odbywały się wieczory muzyczne i gdzie wisi przepiękny portret jego żony w stylu epoki, weranda i taras zewnętrzny. Wszystkie te pomieszczenia robią na zwiedzających wrażenie przypominając o nie tak dawnych kartach naszej historii, politycznych intrygach i namiętnościach. Prezydent Ignacy Mościcki po raz pierwszy zawitał w Zamku w 1931 roku. Podobno już wówczas, podczas nieobecności Głowy Państwa, zamek był udostępniany do zwiedzania. Na terenie parku znajduje się też piękna drewniana zabytkowa kaplica Św. Jadwigi Śląskiej z 1909 roku, w której odbywają się regularne msze święte i nabożeństwa ewangelickie. Podobno każdy może sobie zamówić rodzinne i religijne uroczystości.

104

103

 

 

 

 

 

 

 

 

Trochę inaczej wyobrażałam sobie „zwiedzanie rezydencji prezydenckiej”. Sądziłam, że zobaczę raczej, jak współcześni prezydenci odpoczywają w takim miejscu, a spotkałam się z historią. Niestety, oprowadzająca nas przewodniczka nie spełniła moich oczekiwań – podana przez nią historia była pozbawiona anegdot i próby przybliżenia klimatu epoki. Dlatego zachęcam do wcześniejszego zapoznania się z historią Zamku oraz z biografią Prezydenta Ignacego Mościckiego (chociażby z Internetu ). Mimo, że przewodniczka wspomniała o pobycie na zamku Jana Kiepury, to związaną z Nim anegdotę usłyszałam dopiero podczas powrotu w audycji regionalnej radia ZET: Jan Kiepura, który gościł u Prezydenta i dał koncert dla przebywającej w zamku elity, został zaproszony na polowanie. Prezydent nie wiedząc, czy Kiepura umie obchodzić się z bronią polecił dać mu broń ze ślepakami. Podobno Kiepura poczuł się bardzo urażony i chciał opuścić rezydencję, Prezydentowi udało się jednak go udobruchać. Z Autobiografii Prezydenta Mościckiego wiem, że polował z ojcem od 9-tego roku życia. „Byłem zapalonym myśliwym. Po ukończeniu szkoły średniej razu pewnego, po zastrzeleniu sarny, podbiegło do niej małe sarniątko i odniosłem wrażenie, że łzy roni. I to była kropla, która przelała kielich. Od tej chwili postanowiłem więcej nie polować, bo sądziłem, że należy uwolnić się od tej „dzikości” atawistycznej. Postanowienie swoje wykonałem i przez 40 lat nie strzelałem do zwierzyny. I dopiero będąc Prezydentem Rzeczypospolitej wziąłem znowu udział w polowaniu w lasach spalskich. Jako gospodarz musiałem towarzyszyć licznym przedstawicielom państw zagranicznych. Przy tej sposobności doświadczyłem, że w lesie na polowaniu nadzwyczajnie się odpoczywa, bowiem troski nie nachodzą tam myśliwego.”. Prezydent w lasach Beskidu Śląskiego polował na głuszce, dlatego pewnie Prezydent Bronisław Komorowski, sam zapalony myśliwy, przygotował w zamku salonik myśliwski, z nielicznymi zdjęciami i pamiątkami tej pasji Prezydenta Mościckiego.

109

094

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezydent Ignacy Mościcki urodził się w Skierbieszewie. Halina Lichocka w swojej książce o Prezydencie Mościckim pisze; „(…) dwór w którym się urodził nazywano zamkiem lub pałacem. Ród był dość liczny, a losy jego to barwny i pełen dramatycznych wydarzeń obraz losów Polaków pod zaborem rosyjskim, typowa opowieść o tamtych pokoleniach, o poświęceniach i walce o niepodległość oraz obraz pracy dla wolnej Ojczyzny. Po śmierci ostatniej właścicielki Skierbieszewa, siostry Prezydenta Zofii, dwór przeszedł w ręce dalszej rodziny, a po rodzinie Mościckich pozostały tylko wspomnienia i groby na miejscowym cmentarzu.”

Ignacy Mościcki był wybitną postacią, naukowcem – praktykiem pragnącym poświęcić swoje zdolności narodowi. Urząd Prezydenta RP sprawował dwie kadencje (1926-1939). W swojej Autobiografii pisze: „Najwyższym i najdonioślejszym, w moim pojęciu, czynnikiem dla prowadzenia pozytywnej owocnej pracy jest bezwzględne jej ukochanie. Nie może zatem praca dla Narodu i Państwa być pożyteczna, jeżeli nie towarzyszy jej szczere umiłowanie i pełne oddanie, a już zupełnie zawodzi, skoro występuje przy tym interes własny.” Powierzenie mu przez los i bieg wypadków najwyższego urzędu w państwie było dla niego całkowitym zaskoczeniem. Napisał później w tejże Autobiografii: „Nocy tej oczu nie zmrużyłem, zestawiając swój bilans życiowy. Podobny rachunek sumienia robi się przed śmiercią. Czułem, że zakreślona konstytucją marcową rola prezydenta nie zdoła mi dać żadnego zadowolenia. Uważałem się przy tym za najmniej powołanego do zajmowania stanowiska związanego głównie z reprezentacją. (…) Nazajutrz po koszmarnej nocy opanowałem się już zupełnie, byłem przygotowany na wszystko, a przyjęcie wyboru w tych warunkach uważałem za obowiązek wobec narodu. Wiedziałem, że nie tylko nie będę przeszkadzał w pracy Piłsudskiemu, ale przeciwnie, będę się starał być mu możliwie pomocnym.” Halina Lichocka w swoim opracowaniu o Prezydencie Mościckim pisze: „Powziętemu na wstępie postanowieniu, iż będzie stanowczo wspierał wszystkie polityczne działania Marszałka, pozostał Mościcki wierny przez cały okres swej prezydentury. Mościcki musiał się liczyć z tym, że on także będzie przez przeciwników obrzucany błotem.” Znając ówczesne realia polityczne zapewne liczył się z tym faktem, nie mógł jednak wiedzieć, że los tak zrządzi iż następne pokolenia będą go krytykować, że opuścił Naród w chwili napaści Niemiec na Polskę w 1939 roku, że będzie musiał w Rumunii złożyć swój urząd na ręce ambasadora i jako honorowy obywatel Szwajcarii spędzi tam ostatnie lata życia, schorowany i w niedostatku. W 1940 roku pod wpływem rodziny pisze wspomnienia osobiste, doprowadza je do roku 1932; egzemplarz z odręcznymi poprawkami Prezydenta Mościckiego znajduje się w archiwum na Jasnej Górze. W 1993 roku udaje się sprowadzić prochy Prezydenta Ignacego Mościckiego – spoczął w krypcie Prezydentów w Katedrze Św. Jana w Warszawie. Z lektury zacytowanych tutaj książek wyłania się obraz postaci Prezydenta Ignacego Mościckiego. Halina Lichocka w swoim cytowanym tu już opracowaniu na s. 216 podaje różne źródła nawiązujące do postaci Ignacego Mościckiego i pisze: „Był inżynierem i wynalazcą światowej sławy oraz człowiekiem o wysokiej kulturze europejskiej. (…) był charyzmatyczny (…) Profesor Ignacy Mościcki potrafił zjednoczyć w sobie wysoki autorytet z najwyższą popularnością. (…) Mościcki odznaczał się wielkim taktem i wrodzonym opanowaniem, co powodowało, iż jego ingerencje w różne sprawy nigdy nie prowadziły do konfliktów. Był przy tym ujmująco skromny i bezinteresowny, co zjednywało mu ogólny szacunek.”.

130

125

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej Rezydencji Prezydenckiej znajduje się tzw. Zamek Dolny wraz z gajówką, miejsce również historyczne, obecnie dostępny jako hotel i restauracja, można tu posmakować nalewki prezydenckiej i nasycić się urzekającą panoramą z hotelowego tarasu. Turyści mogą tutaj spędzać urlop i wakacje, można też organizować szkolenia i konferencje.

 

WAŻNE: Zamek w Wiśle można zwiedzać po uprzednim zarejestrowaniu się (7 dni przed wizytą) i podaniu swojego nr PESEL (nr tel.: 033 854 6500); zwiedzanie jest bezpłatne. Przed wejściem na teren zamku, każda osoba jest dokładnie sprawdzana, nie ma szans wejścia bez wcześniejszej rezerwacji.

 

Korzystałam z:

1. Ignacy Mościcki. Prezydent RP – Autobiografia. /M.M. Drozdowski/;Warszawa 1993

2. Lichocka Halina: Ignacy Mościcki (1867-1946) Inżynier i Wynalazca; Warszawa 2006

3. Internet; różne strony poświęcone postaci Ignacego Mościckiego

 

Warto przed wizytą zobaczyć:

www.zamekwisla.pl

www.prezydent.pl/kancelaria/rezydencje-kprp/wisla/

www.youtube.com/watch?v=DSqwycoihvA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *