Zamek w Rynie, czyli Pan Dwóch Jezior

Czy wiecie, że nazwa Ryn to wyraz nostalgii za Renem?

Gdy na dzikich i pięknych terenach pogańskich Galindów, w miejsce ich dawnego grodu drewniano-ziemnego, powstawał zamek krzyżacki nadano mu nazwę Rhein, czyli Ren. Legenda mówi, że jego obronne a zarazem malownicze położenie na przesmyku łączącym dwa jeziora przypominało zamki nad Renem. Pan Dwóch Jezior stał się jednym z najważniejszych spichlerzy Zakonu Krzyżackiego. Dzisiaj Hotel Zamek Ryn jest tętniącym życiem kontynuatorem średniowiecznych tradycji.

Zamek z Bałtykiem połączony

Zanim już naprawdę zagości wiosna zamek w Rynie wypełni się wesołym gwarem biesiadników, smakoszy i koneserów dobrej kuchni. W piątek 9 marca rozpoczyna się kulinarny weekend – już X Ogólnopolski Konkurs Młodych Talentów Sztuki Kulinarnej – wielka rywalizacja kucharzy z najlepszych polskich restauracji w prestiżowym konkursie L’Art de la Cuisine Martell. Startuje 16 ekip.

Pierwszy komtur zamku Friedrich von Wallenrode, brat Wielkiego Mistrza Konrada – bohatera słynnego dzieła Adama Mickiewicza – zacierałby ręce z radości. Zapewne swój dobry humor uczciłby lampką dobrego koniaku. Do Rynu wróciły lata świetności jak na przełomie XIV i XV wieku – jeszcze przed pamiętną bitwą pod Grunwaldem. Wiele innych, onegdaj pięknych i majestatycznych zamków gotyckich jak Radzyń Chełmiński czy Rogóźno pozostaje w ruinie, wiele zniknęło z map a Ryn promieniuje na cały region swoimi rycerskimi turniejami, biesiadami, degustacjami win i wygodnym łożem jak drzewiej bywało

Ale najpierw byli Galindowie

Z Rynu, uroczo wciśniętego między jeziorem Orłów a jeziorem Ryńskim, ruszmy starym galindzkim szlakiem do samego Giżycka. Czerwonym szlakiem to zaledwie 28 kilometrów a spotkamy aż cztery grody Galindów. Najpiękniejszy widok na okolicę roztacza się z góry Stróża, a Górę Zamkową spotkamy w pobliżu Szczygłów Giżyckich.

Piękny spacer, ale powiecie, że to szlaki żeglarskie i wolicie łódź, żaglówkę lub kajak.

         – Macie rację – stary komtur znowu by się uśmiechnął – i tu was zadziwię…

Wizytujący zamek Wielki Mistrz Winrich von Kniprode wrócił do swojej stolicy, czyli do Malborka drogą wodną, a wiemy doskonale, że ówczesny Malbork miał też wodny szlak aż do Bałtyku. Jednym słowem, zamek w Rynie był skomunikowany z Bałtykiem tak, jak teraz z żeglarskimi szlakami Wielkich Jezior Mazurskich.

Spichlerz Zakonu

Ryński komtur miał dużą flotę rybacką, odpowiadał za zaopatrzenie innych zamków i osad w mięso, miód i mąkę. Działał tu potężny młyn, a także… piece do wytapiania żelaza. Komtur często też gościł znamienitych gości na polowaniach w okolicznych puszczach.

Gdy w 1525 roku król Zygmunt III przyjął hołd pruski, a Zakon Krzyżacki został sekularyzowany, Ryn stał się ważnym dla elektora pod względem gospodarczym starostwem, ale bez statusu warowni. Zguba przyszła z rąk Tatarów hetmana Gosiewskiego w czasach słynnego potopu. W odwet za wsparcie przez elektora Szwedów, Prusy Książęce zostały srogo ukarane przez Rzeczypospolitą. Płonęły zamki i wsie, zniszczony srodze został i Ryn.

Dopiero w XVIII wieku wróciły lata świetności, Ryn dostał przywilej lokacyjny od Fryderyka I, rozwinęło się miasteczko, zamek stał się zaś więzieniem. Dopiero po pożarze w roku 1881 stał się własnością prywatną i wrócił do świetności odbudowany w stylu neogotyckim z czterema narożnymi wieżami. II wojnę przeżył – o dziwo – nie zniszczony i stał się siedzibą władz regionalnych.

Lecz do prawdziwej świetności wrócił, gdy z wielkim pietyzmem i nakładem kosztów stał się luksusowym hotelem zachowując zarazem swój zamkowy styl. I dobrze…

Dla wielbicieli kultury średniowiecznej Ryn kojarzy się z ciekawymi rycerskimi turniejami i biesiadami oraz letnim festiwalem kultury średniowiecza.

Smakoszy cieszy, że biesiadować mogą w dawnym stylu w Wielkim Refektarzu i Refektarzu.

A że winiarnia obfituje w trunki z całego świata to… nie plotkujmy – do komnat blisko.

A komnaty zamkowe zostały podzielone na cztery skrzydła: Komturskie, Rycerskie, Myśliwskie oraz Więzienne. Cała rycerska chorągiew wraz z giermkami może tu zalec.

IMG 2569 (Small)IMG 2570 (Small)

 

 

 

 

 

A rycerskie harce?

Hulaj dusza po pięknej okolicy, jeziora, lasy… żaglówką, kajakiem, rowerem… a my jednak ruszamy starym galindzkim szlakiem w stronę Giżycka pobrać pra-energię od drzew, źródeł i miejsc mocy. Ale na turniej rycerski wrócimy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *