Zakochany król Jan III Sobieski

Wielkie zwycięstwo pod Wiedniem w roku 1683 wprowadziło króla Jana III Sobieskiego w poczet najsłynniejszych europejskich królów. Przypomina ten fakt najnowsza włoska superprodukcja filmowa z dużym polskim udziałem. Ale gdy już obejrzycie film o dzielnym królu i jego husarii to zajrzyjcie do Wilanowa, pójdźcie na spacer królewskim szlakiem i spójrzcie na wielkiego króla trochę inaczej, bez bitewnego zgiełku i szabli. Jak na mężczyznę z krwi i kości, który w wieku trzydziestu dwóch lat zakochał się od pierwszego wejrzenia w pięknej czternastolatce i dwa razy – raz potajemnie, a raz z wielkimi splendorami brał z nią ślub. Bitwy, wojny, zwycięstwa, Turek, Moskal, Kozak, Szwed, Tatarzyn, cóż to wobec faktu, że ten macho baroku dotrwał do końca swoich dni, szczęśliwych dni w stanie zakochania. A wszystko się zaczęło pewnego majowego dnia…


Warszawa maj A.D. 1655…

            Do Warszawy zjeżdża elita Rzeczypospolitej. Wiosenny miesiąc w stolicy to czas sejmu i… zabawy, politykowania i romansów. Na królewskim dworze Jana Kazimierza i Ludwiki Marii trwają nieustanne bale i maskarady. Młody, przystojny, a już sławny ze swojej waleczności i zarazem… bogaty starosta jaworowski Jan Sobieski bawi się dobrze, ma szacunek u kompanionów i wielkie wzięcie wśród niewiast, a tu nagle urzeka go… czternastoletnie dziewczę. Ale on w metrykę nie patrzy, zakochuje się od pierwszego wejrzenia w pięknej, rozwiniętej nad wiek Francuzeczce – Marii Kazimierze de La Grange d‘Arquien – dwórce królowej Ludwiki Marii. „Jej oczy są tak żywe i tak błyszczące, że żadnemu malarzowi, jak słyszałem, nie udało się uchwycić w pełni ich spojrzenia.” Tak pisze potem o Marii dyplomata francuski.

Canaletto - Wilanów od strony płn-wsch

Canaletto - Wilanów od strony wjazdu 







            Sobieski malarzem nie jest, ale jest z krwi i kości mężczyzną i swoje wie od pierwszej chwili. Jest zauroczony, zakochany i zdobywa jej wzajemność – cóż z tego, już w lipcu nadchodzą czasy klęski i chaosu, armia szwedzka Karola Gustawa zalewa Polskę. Nastaje czas wojen, czas potopu. Sobieski praktycznie przez dwa lata nie schodzi z konia, zyskuje sławę, splendory i awanse. W wolnej od bitew chwili, pełen nadziei koresponduje, a właściwie romansuje… samym piórem z Marysieńką. Ufnie patrzy w przyszłość i spełnienie swoich afektów, wszak wojny trzeba wygrywać i wracać do ukochanej. Nagle spada niespodziewany cios… to nie szwedzka kula czy tatarska szabla… Królowa Ludwika Maria swata swą piękną dworkę z jednym z najbogatszych magnatów w Polsce i w Europie, Janem Sobiepanem Zamoyskim. Zimą 1658 biorą ślub.

IMG 7052 (Large)

To zawiła historia… Królowa ma swoje interesy, swoją długofalowa politykę i motywacje, aby swoje piękne dworki wydawać za mąż za najpotężniejszych magnatów Rzeczypospolitej. Maria, teraz siedemnastoletnia, wojewodzina sandomierska nie kocha swego męża, hulaki i rozpustnika, potajemnie koresponduje z Sobieskim, którego w tym czasie talenty wojskowe i sukcesy militarne pną na szczyty kariery. Jan staje się osobą ważną dla królewskiego dworu.

            Platoniczną miłość Sobieskiego z Marysieńką podtrzymują jedynie potajemne listy, w których obydwoje występują pod przybranymi z romansów imionami literackimi. Wreszcie mogą się zobaczyć w Warszawie, gdzie odbywa się sejm. A gdy zaczyna się lato, 24 czerwca 1661 roku w kościele Karmelitów na Krakowskim Przedmieściu, ślubują sobie miłość. Rzecz niesłychana – ona, bogata mężatka, on, kawaler, przedmiot westchnień panien z najlepszych rodów Rzeczypospolitej przysięga, że nie ożeni się z żadną inną kobietą… Ma wtedy lat trzydzieści dwa, ona jest dwanaście lat młodsza…

IMG 6763 (Large)

IMG 6767 (Large)

 







          Dalej ta historia jest tak niezwykła, tak pełna niespodziewanych zwrotów, że wykracza nawet poza wyobraźnię filmowych scenarzystów… a przecież jest jak najbardziej autentyczna. Kto by przewidział, że w kwietniu 1665 roku Marysieńka zostanie wdową… jednym słowem jest wolna. W maju zjeżdża do Warszawy, ma potajemną schadzkę z Sobieskim i in flagranti… zostają nakryci przez królową. Natychmiast zapada decyzja o potajemnym ślubie. Sprawa jest delikatna, gdyż Marię obowiązuje żałoba, dopiero trwają przygotowania do uroczystego pogrzebu męża. Zjawia się ksiądz i kilku świadków. Ślub Sobieskiego z Marysieńką, dodajmy ślub sekretny, zawarty w nocy 14 maja 1665, gdy nie ostygł jeszcze dobrze nieboszczyk mąż, wojewoda Zamoyski, jest dla niektórych skandalem, a tak naprawdę zwieńczeniem intrygi samej królowej. Iście Dumasowskie rozdanie kart… Królowa Ludwika Maria wiedząc jak wielki wpływ ma piękna Francuzka na zakochanego w niej platonicznie i wydawało się beznadziejnie Sobieskiego wykorzystała niespodziewaną śmierć hulaszczego małżonka i kazała wdowie zjawić się w Warszawie. Sobieski nie wytrzymał, uległ pokusie, doszło do potajemnej schadzki, która przybrała iście nieoczekiwany obrót.

IMG 4203 (Large)

IMG 6786 (Large)








            Oddajmy głos nie tyle świadkom, co… plotkarzom. Zbigniew Wójcik przytacza wyjątek z listu podkomorzego litewskiego, pułkownika wojsk polskich, arianina Stefana Niemirycza pisanego z Lubowli na Spiszu do elektora Fryderyka Wilhelma w dniu 3.06.1665:

„…przyszła tu nowina o małżeństwie chorążego wielkiego koronnego Sobieskiego z p. wojewodziną sandomierską, Zamoyską d’ Arquien, gdzie piszą te formalia: Pani Zamoyska, zjechawszy do Warszawy na rozkaz królowej, miała w pałacu królewskim na przedmieściu schadzkę arcymiłosną z rzeczonym p. Sobieskim, w nocy o jedenastej godzinie. Królowa zaskoczywszy ich na uczynku, oświadczyła p. Sobieskiemu, że jeśli nie zechce niezwłocznie poślubić Zamoyskiej, musi zginąć; trzeba więc było zdecydować się na ślub lub na śmierć. Przyszedł ksiądz i dał im o północy ślub w pałacu…”

Pamiętajmy o tym, że wdowa była jeszcze w bardzo krótkiej żałobie, Zamoyski zmarł 7 kwietnia i ten fakt ze ślubu, o którym nikt nie miał prawa się dowiedzieć, zrobił sensację. Nie było plotkarskiej prasy, paparazzich, ale była societa i… poeci. Jan Andrzej Morsztyn spłodził poemat okolicznościowy. Wieść i tak obiegła Warszawę lotem błyskawicy. Kto puścił farbę? Zawodowi historycy nie przepadają za książką Boya Marysieńka Sobieska. Uważają, że wybitny publicysta niektóre fakty dopasowuje do swoich z góry przyjętych tez i osądów. Niewątpliwie Boy jednak ma rację, że z tą… śmiercią to gruba przesada, ludzie o pozycji Sobieskiego mogliby z tej sytuacji wykaraskać się bez żadnych ślubów, ale Sobieski do ślubu sam się rwał. A kłopotów było i tak co niemiara. Marię spotkało wiele afrontów m.in. od siostry męża Gryzeldy Wiśniowieckiej.

IMG 4215 (Large)

Slow-spacer po Zamku Królewskim








            Minął czas żałoby i… Sobieski ponownie, tym razem z wielką pompą poślubił Marię d‘Arguien w dniu 5 lipca 1665 roku. Ślubu udzielił nuncjusz papieski Antonio Pignatelli, przyszły papież Innocenty III. Oto zawiłości historii i… prawdziwej miłości. Maria ma dopiero dwadzieścia cztery lata i oto po wielu perypetiach, jako wdowa po Zamoyskim i z namaszczeniem przyszłego papieża poślubia młodego zakochanego w niej bezgranicznie mężczyznę – przyszłego króla Polski Jana III Sobieskiego, jednego z największych królów w historii… Europy. Młodzi, zakochani, szczęśliwi… Minie osiemnaście lat, gdy w roku 1683 Jan III Sobieski pójdzie z polską armią na odsiecz Wiedniowi. Tą historię znamy najlepiej… Ale pamiętajmy, że panowanie Jana III Sobieskiego to także lata spokoju, odbudowy Rzeczypospolitej po ponurych latach potopu, mecenatu dla sztuki, którego pięknym przykładem jest polski Wersal, czyli budowa pałacu w Wilanowie. A sędziwy król swoją Marysieńkę będzie kochał do końca swego bujnego i pełnego chwały żywota. Pamiętajmy też, że do historii literatury przejdą jego niezwykłe listy do ukochanej – arcydzieło sztuki epistolarnej wieku XVII.

„I fakt, pozostaje faktem, iż jeden z największych królów polskich wziął dwa śluby z tą samą kobietą ” – konkluduje polski historyk Zbigniew Wójcik. I jaki to był władca – jego wyczynami można by obdzielić kilku monarchów, a i tak zyskaliby miano wielkich.

A pomyślmy ilu to monarchów pozwoliło sobie na wierność swojemu sercu…?

IMG 7055 (Large) 

A oto nasza propozycja slow-spacerów tropami Jana III Sobieskiego:

A. Pałac w Wilanowie – warszawski Wersal – ukochane dzieło króla Jana III Sobieskiego, siedziba pary królewskiej od roku 1679, wspaniałe wnętrza m.in. z sypialnią króla i baldachimem z tkanin tureckich zdobytych pod Wiedniem oraz antykamerą królowej. Wielkie zbiory sztuki staropolskiej. Doskonałe wprowadzenie do historii barokowej miłości, która szczęśliwie skończyła się na tronie.

B. Kościół św. Antoniego Padewskiego, ul. Czerniakowska 2/4. Barokowy kościół Bernardynów powstały w latach 1687 – 1689, jeden najbardziej niezwykłych kościołów Warszawy z czasów Jana III z autentycznymi relikwiami św. Bonifacego – dar papieża Innocentego XI z roku 1687. Niesamowicie oddaje atmosferę epoki.

C. ul. Krakowskie Przedmieście – tu wszystko się zaczęło …

– Pałac Kazimierzowski – dzisiaj teren Uniwersytetu Warszawskiego, w XVII wieku był siedzibą części dworu królewskiego, w tym fraucymeru królowej Ludwiki Marii, do którego należała młodziutka Maria d’Arquien, miejsce dworskich zabaw, na których Jan poznał Marysieńkę

– kościół św. Krzyża – od 1653 roku kościół francuskich misjonarzy sprowadzonych przez Ludwikę Marię z zadaniem roztaczania opieki duchowej nad swoimi rodakami w Warszawie.

– kosciół Wniebowzięcia NMP i św. Oblubieńca wzniesiony dla Karmelitów Bosych – tu potajemnie 24.06.1661 kawaler Sobieski z zamężną Marią ślubowali sobie dozgonną miłość

D. Kościół Przemienienia Pańskiego Kapucynów, Kapucyńska 4 – ufundowany przez Jana III Sobieskiego dla Kapucynów w podzięce za zwycięstwa nad Tatarami i Turkami jeszcze przed bitwą wiedeńską, ale wybudowany już po wielkim zwycięstwie. Tu znajduje się sarkofag z sercem Jana III.

E. Rynek Nowego Miasta, kościół św. Kazimierza przybyłych z Francji Sakramentek ufundowany przez królową Marię, dzieło Tylmana z Gameren. Ślubowała go wystawić po zwycięstwie i szczęśliwym powrocie męża z intencją uczynienia go rodzinnym mauzoleum Sobieskich. Znajduje się tu nagrobek wnuczki króla Jana III – Marii Karoliny księżnej de Bouillion.

F. Zamek Królewski – Jan III już jako król nie dokonał większej przebudowy zamkowych wnętrz koncentrując się na ukochanym Wilanowie. Przebudowano jedynie sale sejmowe m.in. urządzono Nową Izbę Poselską.

G. Muzeum Wojska Polskiego – niezwykła kolekcja zbroi husarskich z XVII wieku – ciężkiej, typowo polskiej jazdy, z którą Jan III odniósł wiele zwycięstw, w tym największe pod Wiedniem w 1683 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *