Wrocławska Pieta

Dwa tygodnie temu, w piękny słoneczny poranek pierwszego dnia świąt Wielkanocnych, spacerowaliśmy po ukochanym Wrocławiu. Chcieliśmy znów być w miejscach naszej młodości, popatrzeć na Odrę, na mosty, na Ostrów Tumski. Nasz spacer zaczęliśmy od kościoła św, Wojciecha – dziś chyba najchętniej odwiedzanej przez wiernych wrocławskiej świątyni, gdzie mądrych nauk słuchają myślący mieszkańcy miasta. Szliśmy w kierunku Mostu Grunwaldzkiego.

Tuż za kościołem rozciąga się skwer. Stare, ogromne drzewa, teraz wciąż jeszcze bezlistne, rzucają cienie na zieleniejąca trawę. A wśród zieleni duże plamy małych wiosennych kwiatów: to żółte i fioletowe krokusy budzą uśmiech na twarzy przechodzących ludzi. Przed nami grupka Japończyków, oczywiście z aparatami fotograficznymi w ręku. Zatrzymują się, zdziwieni widokiem wiosennych kwiatów, przykucają, fotografują.

Wrocław wiosenne kwiaty

Czy w Japonii krokusy nie zakwitają wiosną? Może sprawiedliwa przyroda obdarza ich tylko kwitnącymi drzewami wiśni, które ja fotografowałabym z równym zachwytem!

Skręcamy ku Odrze. Przez gałęzie drzew widzę wieże katedry, a po tej stronie rzeki – białe ściany rotundy z Panoramą Racławicką.

Wrocław Panorama Racławicka

Po prawej stronie – czerwone mury Muzeum Narodowego. A przed nami pomnik – na wysokim postumencie ogromny Anioł z rozpostartymi skrzydłami. Nie znam tego monumentu. Idziemy więc w jego stronę.

Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 1

Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Anioł z głową skrytą w kapturze opiera dłonie na ogromnym mieczu. A u jego stóp klęcząca kobieta trzyma na kolanach głowę leżącego jeńca. Skrępowane sznurami ręce, w głowie – dziura po kuli, od której zginął. Teraz już nie Anioł jest najważniejszy. Teraz najważniejsza jest twarz Matki – Wrocławskiej Piety – z wyrytym na niej jednym słowem „Dlaczego?” Ten niemy krzyk zdaje się rozlegać w to słoneczne, świąteczne południe, przypominając straszną zbrodnię sprzed kilkudziesięciu lat – rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu, Miednoje i Charkowie.

Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 3

Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 4Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 5

Wrocławska Pieta woła: „Dlaczego?”

Tak się złożyło, że w dniu gdy świat rozpamiętywał śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, gdy rozmyślał o Marii, trzymającej na kolanach ciało Syna zdjęte z krzyża, my odkryliśmy w nadodrzańskim parku współczesną Wrocławską Pietę.

Kto jest autorem pomnika? Jaki artysta potrafił wyrzeźbić tak realistyczną, wyrazistą, tragiczną twarz Matki? Ile trzeba samemu przeżyć, aby w rysach twarzy oddać całą rozpacz i bunt kobiety-matki, jej nieme wołanie o pomstę?

Głowa z dziurą po kuli jednoznacznie kojarzy się ze zbrodnią katyńską. Obchodzę pomnik, czytam napisy. Na bocznych płytach znajduję z jednej strony słowa: Katyń, Miednoje, Charków – to miejsca zbrodni, tam ginęli polscy oficerowie. Z drugiej strony słowa: Kozielsk, Starobielsk, Ostaszków – tam mieściły się obozy, w których przebywali Polacy, zanim nie zostali skazani na straszną śmierć.

Pomnik, który nazwałam dla siebie Wrocławską Pietą, to Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Autorem projektu pomnika jest Tadeusz Tchórzowski, warszawski rzeźbiarz i medalier.

Z Wikipedii dowiedziałam się, że monument budowany był w latach 1994-2000, usytuowany jest na planie krzyża i ma powierzchnię 380 m². Tworzą go cztery płyty granitowe i dwie figury z brązu: Anioła Śmierci i Piety Katyńskiej – Matki-Ojczyzny trzymającej w ramionach zamordowanego jeńca. Na ścianie postumentu z lewej strony wyryte są nazwy miejsc zbrodni, zaś na postumencie, ze strony prawej – nazwy obozów jenieckich.

Na pomniku umieszczono tablicę z inskrypcją w języku polskim:

Wiosną 1940 roku z rozkazu Stalina strzałem w tył głowy zamordowano w Katyniu, Miednoje, Charkowie i w nieznanych miejscach byłego ZSSR 22 tysiące polskich oficerów, policjantów i innych jeńców z obozów Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk.
W hołdzie pomordowanym pomnik ten z inicjatywy stowarzyszenia
„Dolnośląska Rodzina Katyńska” ufundowali rodacy.
Wrocław, w roku 1999

Z tyłu pomnika znajdują się także cztery tablice z napisami w językach: angielskim, francuskim, niemieckim i rosyjskim.

Wrocław Pomnik Ofiar Zbrodni Katyńskiej 6

Fundusze na pomnik pochodziły od osób prywatnych, wielu instytucji (m.in. Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa) oraz firm.

Odsłonięcie odbyło się 22 września 2000 roku w obecności rodzin pomordowanych, władz Wrocławia i Województwa Dolnośląskiego, przedstawicieli duchowieństwa, Wojska Polskiego, Policji i kombatantów. Odsłonięcia monumentu dokonał Andrzej Przewoźnik, który 10 kwietnia 2010 roku zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Leciał wraz z innymi przedstawicielami Polaków do Katania, na uroczystości upamiętniające mord polskich oficerów sprzed 70 lat. Nie doleciał.

Długo staliśmy zadumani przy pomniku myśląc o tragicznych losach ludzi, którzy zasłużyli na laury i chwałę, a spotkał ich tragiczny los. Czy wciąż mamy pamiętać słowa Zofii Nałkowskiej: „Ludzie ludziom zgotowali ten los.”? Czy nie czas spojrzeć na drugiego człowieka jak na brata, a nie wroga? Zasypać dzielące nas rowy i nie pozwolić, by nas dzielono: na swoich i obcych, na lepszych i gorszych. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i aż ludźmi!

Tekst powstał 10 kwietnia 2016 roku – ku pamięci zmarłych, dla rozwagi czytających.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *