Uroki Carskiego Traktu

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

Tam, gdzie spotykają się dwie malownicze rzeki – Biebrza i Narew – znajdziecie miejsce, które ukoi duszę i ciało każdego prawdziwego wędrowca. To Carski Trakt. Ela i Jan Nadolni, jego właściciele, skromnie nazywają je po prostu agroturystyką. Nazwa Carski Trakt pomysłowo nawiązuje do historycznej nazwy dawnego, wybudowanego za carów gościńca przecinającego biebrzańskie bagna i łączącego Łomżę z twierdzą Osowiec.

Po pierwszym pobycie byłem zauroczony miejscem, urokiem i gościnnością gospodarzy. Po pobycie drugim, tym razem z żoną już wiedziałem, że wreszcie znaleźliśmy prawdziwe, unikalne na swój sposób – „slow- gniazdo” – inspirujące do wypraw o każdej porze roku. Bo niezwykły świat przyrody istnieje tuż za progiem tego magicznego miejsca, a po powrocie z całodziennej wędrówki czeka doskonały swojski stół, ciekawe rozmowy przy pysznej nalewce i wygodne łoże.

Pośród nieokiełznanej przyrody

O urokach i unikalnych w skali Europy walorach przyrodniczych Biebrzańskiego Parku Narodowego napisano wiele. Przypomnijmy tylko, że jest to największy park narodowy w Polsce i rozciąga się na powierzchni 59 tyś. ha. Sama Kotlina Biebrzańska to obniżenie terenu o długości ponad 100 km ciągnące się od granicy z Białorusią do Narwi. Główna rzeka doliny Biebrza zbiera wody z blisko 40 dopływów, tworzy koryto bardzo nieregularne, z licznymi starorzeczami i zakolami i wpada do Narwi nieopodal Carskiego Traktu.

IMG 1315 (Large)

IMG 1577 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

Co ciekawe – chronione przez park tereny to największy i najlepiej zachowany w Europie kompleks torfowisk. To istny raj dla ptaków. Ornitolodzy wyliczyli, że występuje tu 273 gatunki ptaków, w tym 181 gatunków lęgowych. To także królestwo wilka, łosia, rysia i oczywiście bobrów. I dość już statystyk, literatura o bagnach biebrzańskich jest obfita, a wiem po sobie, że najlepszą motywacją, aby po nią sięgać są kolejne biebrzańskie wyprawy i narastająca wraz z nimi świadomość, że tyle jest do odkrycia, że każda pora roku ma tutaj swoje tajemnice.

IMG 1289 (Large)

IMG 1321 (Large)IMG 1576 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Właściciel Jan Nadolny z wielką chęcią dzieli się swoją wiedzą, znajomością terenu i ciekawych ludzi w okolicy. Chętnie zabiera gości do swojego jeepa i pokazuje miejsca, które mogłyby umknąć oczom niedoświadczonego turysty.

– Wiesz, czasem przyjeżdża ktoś z dużego miasta, ma swoje mapy, przewodniki, sprzęt fotograficzny, zjada śniadanie, o nic nie pyta i rusza na wyprawę, cóż… nie będę się narzucał, ale mam wrażenie, że takim ludziom wiele umyka, nie wszystko jest opisane w Internecie i w przewodnikach. Owszem znajdą miłe miejsca i punkty widokowe, ale obejrzenie unikalnych ptaków czy bobrów wymaga doświadczenia, biebrzańscy przewodnicy latami zdobywają swoje doświadczenia. Za to wędkarze to lubią się poradzić, gdzie i co bierze, poza tym załatwiamy zezwolenia na wędkowanie.

Jan pokazuje mi kolekcję pamiątek po gościach z całego świata: są tu stali bywalcy, zawodowi ornitolodzy i pasjonaci, fotograficy zawodowi i amatorzy.

IMG 1335 (Large)

IMG 1343 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magiczne miejsce to przede wszystkim ludzie i ich pasje

I pomyśleć, że długo szukałem takiego miejsca, a przede wszystkim takich ludzi jak Jan i Ela. Cóż, nocleg można znaleźć w wielu miejscach na otulinie Biebrzańskiego Parku, ale poczuć się swojsko, miło jak przyjaciel to inna bajka. Jan współpracuje z tutejszymi przewodnikami, sam wie wiele, ale niektóre wyprawy wymagają czasu i istnych tropicieli z najwyższej półki. Teraz już wiem jak rozłożyć atrakcje na cały rok, zaplanować np. tropienie wilków, ale bez przewodnika i odpowiedniego przygotowania się nie obejdzie. To wyprawa na legendarne Czerwone Bagno i Uroczysko Grzędy. Jan poleca w tej materii lokalne Biebrza Eco-Travel. Oczywiście obowiązkowo trzeba wybrać się na podglądanie łosi. Niezwykle ciekawy wydaje się też wieczorno- nocny spływ na podglądanie bobrów.

Carski Trakt ma także własne kajaki z możliwością dowozu w wybrane miejsce. Hoduje także koniki polskie, które są wielką atrakcją dla dzieci. No i oczywiście piękny teren nad samą Narwią, gdzie można urządzić fantastyczna biesiadę przy ognisku.

IMG 1562 (Large)

IMG 1327 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie z historią w Carskim Trakcie

I jeszcze jedna niespodzianka. Ja historyk nakręcam się tu sprawami przyrodniczymi jako dyletant w tej materii, a tu Jan otwiera drzwi i szok… wchodzę do jego Izby Historycznej Ziemi Wiskiej. Jan jest wielkim miłośnikiem historii. Cóż za kolekcja militariów z I i II wojny światowej, szable, karabiny, nawet rosyjski Maxim, unikalne bomby, mundury, zdjęcia, manuskrypty. Jan, jak na prawdziwego kolekcjonera i pasjonata przystało, zajmująco opowiada o każdym eksponacie. A na ścianie dyplom uznania i podziękowanie za zaangażowanie Jana w powstanie pomnika bohaterów bitwy pod Wizną w dniach 8-10 września 1939 roku zwanej polskimi Termopilami. Dowodzone przez kapitana Władysława Raginisa oddziały korpusu ochrony pogranicza w liczbie 760 żołnierzy zatrzymały niemiecki XIX Korpus Pancerny w sile 42 tyś. ludzi. Kapitan Raginis walczył do końca, a gdy losy bitwy zostały przesądzone wysadził się granatem. Jan zabiera mnie swoim jeepem na Górę Strękową, gdzie na miejscu bunkra dowódcy znajduje się pomnik. Po kolejną lekcję historii możemy się udać do twierdzy Osowiec wieńczącej dawny carski trakt.

IMG 0503 (Large)

IMG 0519 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kosztowanie i gotowanie regionalnych specjałów w Trakcie biesiad

My tak z Janem tokujemy o wyprawach przyrodniczych i historycznych, a przecież istnieje jeszcze jedna sfera, z której słynie Carski Trakt. To sztuka biesiadowania. Tu kopalnią pomysłów jest Ela. Nie przypadkowo Carski Trakt ma oficjalny status gospodarstwa ekologicznego, a jego własne produkty są podstawą tutejszej kuchni. To przecież na tym opiera się idea slow food, na wykorzystaniu lokalnych produktów i tradycji kulinarnych miejsca i regionu. I Ela robi to doskonale. Jej specjalnością są np. carskie pierogi z mięsem i golonka w kapuście po staropolsku z kaszą oprószoną skwarkami. Próbowałem, co za pychota, a do tego kieliszeczek janowej czosnkówki dla zdrowotności.

IMG 1350 (Large)

IMG 1332 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

Ela mi opowiada o wspólnym pieczeniu chleba czy lepieniu pierogów, o przetworach i dawnych podlaskich specjałach. To jej prawdziwa pasja, a w nagrodę za swoja pracę oczekuje gości, którzy umieją docenić smak dobrego jadła. Och te smaki dzieciństwa, wracają mi wspomnienia potraw mojej kresowej babci. Wpadamy na pomysł, aby organizować tu cykliczne degustacje z wiodącym tematem kulinarnym, zależnym od pory roku. No i przy okazji zrobić wyprawę na słynny lokalny jarmark w Kiermusach. I do tego dołączyć wieczorną biesiadę przy ognisku. A że istotą sztuki biesiadowania jest także dobrane towarzystwo, obiecuję Eli, że Slow Poland zorganizuje od czasu do czasu doborową ekipę slow-smakoszy, bo tu przecież siada się przy jednym stole. Tak, głowa pęka już od pomysłów, jest ich tak dużo, że biorę kajecik i je spisuję z pomocą Eli. Szykujcie się… już niebawem Was tu zaprosimy.

IMG 1583 (Large)

IMG 1313 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Carski Trakt – Gospodarstwo Agroturystyczne

www.carskitrakt.pl

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *