Szron w Opolu

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

Wycieczka do Opola pozwoliła mi utrwalić obrazy tego nietrwałego, ulotnego, zimowego piękna, które coraz rzadziej mamy okazję podziwiać. Docenili piękno chwili niektórzy przechodnie i widząc mnie z aparatem fotograficznym w ręku, wyjmowali telefony komórkowe i też fotografowali otoczenie – bo warto, bo może taki dzień nie zdarzy się już tej, a może i następnej zimy?

Ten secesyjny mostek, przeznaczony dla pieszych, (dziś korzystają z niego także rowerzyści) ma różne nazwy: Zielony Mostek, Most Zakochanych, Most Groszowy. Pierwsza nazwa, najbardziej prozaiczna, łączy się z kolorem farby, którą pomalowano konstrukcję mostu. Druga – ponieważ tu spotykają się zakochani i zostawiają dowody swych uczuć – kłódki z wypisanymi lub wygrawerowanymi na nich swoimi imionami. I wreszcie trzecia nazwa, historyczna – kiedyś za przejście tym mostem na drugą stronę Młynówki trzeba było zapłacić myto – jeden grosz.

Dziś mostek wygląda, jak atrakcja z kraju Królowej Zimy.

szron w Opolu 2

Przytwierdzone do konstrukcji mostu kłódki zakochanych są dziś okryte szronem – nie widać więc wygrawerowanych na nich imion.

szron w Opolu 3

Czubek oszronionego drzewa przypomina mi szyszak średniowiecznego rycerza ozdobiony pawimi piórami. Czyż nie tak wyglądali rycerze krzyżaccy, których z daleka dostrzegł Zbyszko z Bogdańca wyłaniających się zza wzgórza? Zaatakował, by zdobyć ich pawie czuby, udowadniając w ten sposób swą rycerską dojrzałość.

szron w Opolu 4

Tuż za rzeką szary gmach Miejskiej Biblioteki Publicznej kryje się w bieli oszronionych drzew. Z nowoczesną, prostą bryłą budynku kontrastują powykręcane, jakby zmierzwione gałęzie i gałązki drzew: płaczących wierzb, buków, akacji…

szron w Opolu 5

Z mostku robię zdjęcie Młynówki: lekka mgiełka, oszronione drzewa i stado zimujących tu kaczek. Spacerując nad rzeką często spotyka się ludzi dokarmiających ptaki – dlatego każdej zimy można je tutaj spotkać. Czasem wznoszą się całym stadem, by przeleciawszy kilkadziesiąt metrów z szumem skrzydeł wylądować na środku rzeki.

szron w Opolu 6

Przechodzę przez Zielony Mostek. Przy ul. Mozarta podziwiam dobudowany w ostatnich latach fragment budynku Filharmonii Opolskiej. Ogromne szklane tafle odbijają, jak w lustrze, najbliższe otoczenie: fragment pomnika na Pl. Wolności, jedną z kamienic na ul. Krakowskiej. To, na co nie zwraca się już uwagi, co znane „od zawsze”, nagle w tej scenerii nabiera nowych walorów.

szron w Opolu 7

Obrót wokół własnej osi i kolejny widok: za skwerem, zza parkanu wyłaniają się budynki klasztoru i kościoła franciszkanów, z górującą nad wszystkim wieżą.

szron w Opolu 8

Z tej strony rzeki też warto uwiecznić budynek MBP. I tu ogromna, lustrzana ściana odbija otaczające ją oszronione drzewa. Jesteśmy już w puszczy, czy jeszcze w wojewódzkim mieście?

szron w Opolu 9

Opowieść o jedynym bajkowym dniu zimy 2014/2015 w Opolu i okolicy kończę tym obrazkiem – może kiedyś, gdzieś zawiśnie na ścianie, aby przypominać, że nawet w rejonie naszego kraju, który zwykle jest zimą najcieplejszy, bywają wieczory, gdy świat ginie we mgle, i dni, gdy szron skrzy się w słońcu. Wtedy zwykłe miejsca nabierają niezwykłego uroku.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *