Slow-gniazdo na Wyspie Słoni

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

Wyspa Słoni – po tajsku Koh Chang wraz z grupą otaczających ją 47 wysepek tworzą na południowych wodach Zatoki Tajlandzkiej baśniowo piękny Morski Park Narodowy. Sama wyspa jest górzysta, porośnięta bujną tropikalną puszczą, którą przecinają liczne rzeczki i strumienie w wielu miejscach zamieniające się w malownicze wodospady. W zatokach zachodniego wybrzeża piaszczyste plaże otulają rafy koralowe i tam właśnie znajduje się większość miejsc noclegowych.

Unikalne walory przyrodnicze wyspy są chronione przed ciągle zaborczą masową turystyką szukającą tropikalnych rajów statusem Parku Narodowego, który obejmuje aż 85% powierzchni wyspy. To dobra wiadomość dla koneserów dziewiczej przyrody w wersji tropikalnej i zwolenników zrównoważonego rozwoju. Biorąc pod uwagę fakt, że wyspa liczy sobie ok.30 km długości i ok. 8 km szerokości, to otrzymujemy całkiem spory obszar na całodniowe trekkingowe wypady do wnętrza wyspy z wytchnieniem w postaci kąpieli w wodospadach czy też atrakcją w postaci jazdy na słoniach. Ciepłe i czyste morze oferuje zaś wiele możliwości sportów i relaksu, od nurkowania i snorkelingu po popularne tu wyprawy kajakowe na małe wysepki lub ambitniejszą już penetrację całego Morskiego Parku Narodowego.

IMG 9159 (Large)

IMG 9172 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wschodnie wybrzeże Koh Chang jest dzikie i mało zagospodarowane, zachodnie dzieli się na pięć plaż oddzielonych od siebie schodzącymi stromo do morza zboczami gór. W ich zatokach znajdą locum zarówno klasyczni backpackersi, czyli niezależni niskobudżetowi plecakowcy, po turystów zamożnych ceniących wygody i komfort, ale w wersji slow. Tu nie znajdziemy hotelowych hałaśliwych gigantów w wersji all inclusive.

IMG 9136 (Large)

IMG 9176 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Takim tropikalnym wygodnym slow-gniazdem można śmiało określić hotel Sea View Resort & Spa na tzw. Kai Bae Beach Area w środkowej części zachodniego wybrzeża. Nazwa Sea Wiev jest w tym przypadku absolutnie bezdyskusyjna, widoki z wtulonego w górskie zbocze hotelu są odlotowe. Wystarczy wspomnieć, że jedna z dwóch hotelowych restauracji znajduje się przy samym szczycie góry, na której znajduje się najsłynniejszy punkt widokowy na zachodnim wybrzeżu i latarnia morska. Na śniadanie jeździ się więc prawdziwą górską kolejką szynową, która ma aż 4 stacje i przecina jeden wykuty w skale tunel. Rezygnując z kolejki można wybrać wariant spacerowy wijącą się od samej plaży stromą alejką tonącą w bujnej tropikalnej zieleni i kwiatach pełną romantycznych zakamarków. Bungalowy i pawilony hotelu tarasowo schodzą do morza. Na hotelowej plaży znajduje się kolejna restauracja, której największą atrakcją są owoce morza i ryby w wydaniu kuchni tajskiej. Dla mnie największym przysmakiem były tu krewetki w zielonym curry.

IMG 9082 (Large)

IMG 9098 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aby popróbować tajskiej kuchni w różnych wersjach nie trzeba zdawać się tylko na kuchnię hotelową. Bezpłatny hotelowy elektryczny pojazd wozi gości kilka razy dziennie na oddalony o 1,5 km „deptak”, wzdłuż którego rozłożyły się małe restauracje na przemian ze sklepikami. Wieczorem w wielu z nich biesiadują backpackersi, gdyż praktycznie każda potrawa z tajskiej kuchni jest na tzw. studencką kieszeń. Co ciekawe, poprzez lokalne agencje można sobie zafundować całodniową szkołę gotowania lub praktyczne warsztaty z kuchni tajskiej w wersji slow wraz z degustacjami. Przyjemność taka kosztuje od 1200 do 1500 bahtów, czyli 120-150 złotych. Dla wielbicieli gotowania to duża frajda.

IMG 9198 (Large)

IMG 9124 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tym wyspiarskim slow-raju trzeba koniecznie zarekomendować tajskie masaże. Tradycje leczniczego masażu sięgają głęboko wstecz w czasy potęgi królestwa Syjamu i wiedzy medycznej, jaką posiadali i kultywowali mnisi buddyjscy w swoich klasztorach. Nic dziwnego, że w każdym zakątku Tajlandii spotkamy zawodowych masażystów, a głównie masażystki, które za relatywnie małe pieniądze oferują masaż na wysokim poziomie. Co ciekawe nie trzeba udawać się do luksusowego i klimatyzowanego hotelowego Spa – profesjonalny masaż możemy sobie zafundować na plaży w cieniu palm za mniejszą kwotę.

IMG 9186 (Large)

IMG 9187 (Large)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polecając Koh Chang jako miejsce idealne dla tropikalnego slowingowca warto dodać, że wyspa znajduje się w pobliżu miasta Trat oddalonego od Bangkoku ok.400 kilometrów. W Trat znajduje się też lotnisko. Na samą wyspę dostaniemy się promem w ciągu 30 minut z przystani oddalonej od centrum Trat ok. 20 kilometrów.

Warto dodać, ze Tajlandia jest krajem bardzo przyjaznym wobec turystów, bezpiecznym i relatywnie tanim, co zarazem powoduje, że wiele popularnych kurortów – jak Pattaya czy cała wyspa Phuket – stały się w pełni opanowane przez masową katalogowa turystykę. Wyspa Koh Chang, jako Park Narodowy, daje nam jeszcze szansę posmakować tropikalnego raju w wersji slow, szczególnie gdy umiejętnie sobie wybierzemy jakieś miłe gniazdko.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *