Ser i wino to dobrana para!

Wiedzą o tym Francuzi, Włosi czy Szwajcarzy. Kraje, które słyną nie tylko z wyśmienitych tradycji serowarskich, ale też z bogatej oferty win. I chociaż wina szwajcarskie nie podbijają serc wielu, to jednak roztapiający się ser w fondue i lampka cierpkiego wina z widokiem na zielone hale jest wyobrażeniem „smacznego” pobytu w tym kraju. Tym dobrym tropem podąża Slow Food Polska pod przewodnictwem Jacka Szklarka organizując w Sandomierzu nad Wisłą kolejne święto wyśmienitym serom. A ponieważ świętować będziemy w Polsce, to głównie polskie sery będą królowały w tym królewskim mieście (chociaż „gości” zagranicznych nie zabraknie). Skoro natomiast Sandomierz, to nie może zabraknąć win, bo chociaż daleko nam do Szwajcarii, gdzie uprawy winorośli zagościły już w czasach romańskich, to jednak historia upraw w tym regionie sięga również odległych czasów – wieku XIII. Lecz nie tylko sery i wino będzie można degustować i kupować w Sandomierzu. Na odwiedzających czeka mnóstwo innych smaków i atrakcji. Będzie sezonowo i kolorowo, muzycznie i biesiadnie, z kulturą i historią w tle… bo to przecież Sandomierz. 

 logo czas  dobrego sera

Zapraszamy na III edycję festiwalu Czas Dobrego Sera, która od 1 do 2 czerwca odbywać się będzie w królewskim Sandomierzu. Dzień wcześniej serowarzy, mleczarze oraz pasjonaci przetwarzania mleka wezmą udział w sympozjum poświęconym tematyce serowarskiej. Tradycyjnie też festiwalowi towarzyszyć będzie konkurs na najlepszy polski ser Grand Prix 2013. W zeszłym roku głównym zwycięzcą okazał się ser „Kreuzer z Komina” autorstwa „Farmy pod Świerkami” Beaty i Leszka Futymów z Huty Szklanej w Wielkopolsce.

Jak mówi Jacek Szklarek, prezes Slow Food Polska, pomysłodawca i organizator festiwalu, „celem tej imprezy jest podnoszenie jakości polskiego mleczarstwa, tego na wielką i małą skalę oraz zwracanie uwagi polskiego konsumenta na różnorodność produktów na bazie mleka. Rozróżnianie dobrych produktów od kiepskich czy przeciętnych, to konieczność ustawicznej edukacji zarówno konsumenta, jak i samych producentów, którzy w tej edukacji odgrywają bezsprzecznie pierwszorzędną rolę. Dlatego, tak jak i w latach poprzednich, na naszym festiwalu nie ma miejsca na produkty seropodobne czy też na sery pakowane do worków termokurczliwych. Do udziału w naszym festiwalu zapraszamy wyłącznie najlepszych producentów serów zagrodowych, najlepsze polskie mleczarnie oraz zakłady przetwórstwa mleka. Obok nich prezentować się będą najlepsze sery importowane do Polski oraz inne produkty spożywcze, które zachwycają nas swoim smakiem”.

Na Sandomierskim rynku pojawi się blisko 50 producentów z ponad 200 rodzajami sera – od klasycznego francuskiego Roqueforta czy Comte, poprzez włoskie Grana Padano i Pecorino Toscano, na polskiej goudzie z kozieradką czy twarogach kończąc. Oczywiście, polskich serów będzie najwięcej i o to chodzi organizatorom. Jednak i tak, większość Polaków takich serów zapewne nigdy wcześniej nie widziała a żadnym sklepie.

FS011

Po raz pierwszy w tym roku na szeroką skalę obok serowarów do Sandomierza organizatorzy zaprosili polskich winiarzy. Jest ich już ponad setka, zaś 20 legalnie z banderolami sprzedaje swoje wino. „Ser i wino to para ponoć lepsza od małżeństwa, dlatego postaramy się wzrastać razem w tym niezawodnym duecie przez kolejne lata” puentuje Jacek Szklarek. Dodatkowo polskich winiarzy wzmocnią producenci z Węgier i Włoch, zaś gośćmi specjalnymi będą dwaj wybitni enolodzy: Peter Molnar oraz Sarolta Bardos, twórcy genialnych Tokajów.

Dużo powiedziano już o serach i o winie, a to nie koniec, bowiem w Sandomierzu skosztować będzie można prosto z beczki niepasteryzowanych i specjalnie uwarzonych na festiwal piw z kultowego Browaru Pinta, którego twórcy nie tylko wskrzesili piwowarstwo domowe, ale od kilku lat zgarniają prawie wszystkie trofea dla najlepszych piw i piwowarów w Polsce. Ziemowit Fałat, Marek Semla i Grzegorz Zwierzyna zapewniają, że ich oryginalne piwa jak: “Odsiecz Wiedeńska”, “Atak Chmielu”, “A’la Grodziskie” czy “Czarna Dziura” zawładną Sandomierzem i wszystkimi gośćmi, którzy tam się zjawią na początku czerwca.

Wracając zaś do serów – organizatorzy w tym roku zwracają szczególną uwagę na sery owcze, których w Polsce mamy jak na lekarstwo. Dość powiedzieć, że pod koniec lat 80-tych mieliśmy prawie 10 milionów owiec, a dzisiaj około 150 tysięcy. Cenny i praktyczny głos w tej sprawie zabiorą Sylwia Szlandrowicz (Ranczo Frontiera) i Roberto Rubino z Włoch.

Nie zabraknie degustacji komentowanych najlepszych serów na świecie pod okiem światowych autorytetów, jak Sebastiano Sardo czy Giampaolo Gaiarin. Polskę w degustacjach i dyskusjach reprezentować będą Edward Bajko (Prezes SM Spomlek), Wiktor Szwechowicz (Candia Polska) oraz promotor serów zagrodowych Gieno Mientkiewicz.

fs003

Z kolei w sobotę wieczorem będziemy się bawić na sandomierskim rynku przy porywającej muzyce zespołu Czeremszyna, bowiem nic tak nie regeneruje po całym dniu pracy i wyczerpujących degustacjach jak wartki taniec – tak przynajmniej twierdzi mistrz góralskich hołupców, baca Wojtek Komperda. A ponieważ cała impreza przypada na weekend po Bożym Ciele i w Sandomierzu przez dwa dni ma pojawić się blisko 40 tysięcy gości, będzie kogo obtańcowywać.

Nie zabraknie też oryginalnych warsztatów i laboratoriów smaku, łączących polskie sery z oryginalnymi piwami z Browaru Pinta czy polskimi i zagranicznymi winami. Do tego Dzień Dziecka na bulwarach nadwiślańskich, zagroda ze zwierzętami dającymi mleko, konkursy, pokazy, rozmowy i wywiady z producentami prowadzone przez Marka Sztarka na scenie głównej, projekcje filmów kulinarnych w kinie Starówka, pokazy wyrabiania masła i oscypka, kursy warzenia piwa i jedyny w swoim rodzaju klimat Sandomierza – bezsprzecznie jednego z najpiękniejszych polskich miast. Do tego dojdą najbardziej znani producenci slowfoodowi, jak Staszek Mądry ze swoją „Kiełbasą Lisiecką”, Maciej Jaros ze swoimi wyjątkowymi miodami pitnymi, Zdzisław Bartelak z cukierni i lodziarni Consonni czy też Krzysztof Maurer ze swoimi naturalnymi sokami owocowymi i oryginalną Śliwowicą Łącką. Na festiwalu zadebiutuje też Cydr Ignaców.

Z pewnością festiwal Czas Dobrego Sera nigdy nie pojawiłby się na polskim horyzoncie kulinarnym, gdyby nie praca i przychylność wielu osób. Tutaj słowa uznania w tym roku organizatorzy kierują do Pani vice Burmistrz Sandomierza dr Ewy Kondek, która królewskie bramy swojego miasta kolejny raz otwiera dla serowarów i smakoszy z całej Polski. Podziękowania też należą się Panu Prezesowi Edwardowi Bajce z SM Spomlek w Radzyniu Podlaskim, dzięki któremu nie tylko sery spod marki „Old Poland” odmieniły polskie mleczarstwo, lecz również duża mleczarnia z Radzynia, nie obawiała się wspierać małych producentów, tak by wspólnie podnosić poziom polskich serów. Wyrazy uznania należą się również Panu Prezesowi Markowi Zagórskiemu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej, który sprawił, że w festiwalu będą mogli wziąć udział wybitni specjaliści z zagranicy. Wszystkim wymienionym i niewymienionym już teraz należą się słowa szczerych podziękowań, jednak to wszystko nabierze innego sensu, kiedy w pierwsze dwa dni i noce czerwcowe będziemy mogli na własnym podniebieniu zweryfikować smak najlepszych polskich serów, win, piw i innych produktów spożywczych oraz spotkać się twarzą w twarz z ich producentami. Zapraszamy do Sandomierza!

 

logo slow food polska


Organizatorem festiwalu jest Slow Food Polska

Więcej informacji i program: www.czasdobregosera.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *