Prawdziwy chleb jest świeży, dopóki się nie skończy…

To paradoks, że im mniej spożywamy pieczywa, tym większa jest lista świąt i festiwali chleba. A może to po prostu prawidłowość, bowiem te specjalne dni skupiają prawdziwych piekarzy i przyciągają smakoszy, ceniących te wyroby, a zarazem mających dość produktów chlebopodobnych. Bo któż nie chciałby rozkoszować się chlebem zachowującym świeżość nie tylko dzień czy dwa, ale dopóki nie zjemy ostatniej kromki?

Konsumenci ceniący prawdziwe wypieki skupiają się pod hasłami: „Najgorszy chleb na świecie znajduje się w …sieciowym supermarkecie” albo „Chemia w bułkach Cię przeraża? Kupuj tylko u piekarza!” Klienci narzekają na takie pieczywo, ale kupując tanie bułki i chleb w marketach, akceptują ten rodzaj pieczywa. Dlaczego kupują? Nie mają świadomości, że kupując „bylejakość” dają przyzwolenie na produkcję taniego pieczywa i eliminują możliwość wypiekania prawdziwego chleba wg tradycyjnej sztuki piekarskiej – zauważa Czesław Meus, wytrawny piekarz, branżowy konsultant, członek Stowarzyszenia „Polska Ekologia”. Największe zło czynią określenia i zachęty ukryte w nazwach, np.: „Chleb Słowiański”, „Polski”, „Kołodzieja”, „Mamy”, ”Taty”, „Zbójnicki”, „Drwala” itd. Tutaj nie liczy się stara receptura, tylko chwyt reklamowy wynikający z nazwy. Konsumenci, jeżeli chcą jeść na co dzień prawdziwy chleb, muszą zaakceptować następujące warunki – wyższą cenę pieczywa lub samodzielny wypiek chleba w domu! Wtedy nie będziemy narzekać , że chleb się kruszy, jest jednodniowy – dodaje.

Czesław Meus nazywany jest „archeologiem piekarnictwa”. To m.in. dzięki jego staraniom i wytrwałości do łask powrócił orkisz – zboże zapomniane i niedoceniane, które dziś coraz częściej gości na polskich stołach w postaci różnych potraw i pieczywa. Teraz przed piekarzem nowe wyzwanie – przywrócenie dla obecnych pokoleń kolejnych najbardziej cennych żywieniowo pra pszenic: płaskurki i samopszy. Zadanie jest tym trudniejsze, że większość osób piekących w domu chleb nie ma wiedzy na temat owych zbóż i nie wie jak z nich skomponować prawidłowo ciasto na chleb.

To z tego powodu, i po trosze w kontrze do tanich falsyfikatów chlebowych rośnie zainteresowanie warsztatami kształcącymi dorosłych i dzieci w sztuce pieczenia chlebów, czy chociażby ciasteczek. To własnoręcznie wyrobione ciasto, to misterium tradycyjnego wypieku weszło nawet do programów spotkań integracyjnych fundowanych „białym kołnierzykom”. Ale czy to spowoduje renesans chleba na zakwasie? To jest jedna z dróg dotarcia do konsumentów, szczególnie młodych, których trzeba przekonywać do jedzenia produktów spożywczych nie tylko ze względu na wartość odżywczą, ale i dobry smak – chleb wypieczony w domu, ze sprawdzonych dobrej jakości składników na zakwasie po prostu lepiej smakuje – twierdzi Czesław Meus. I dlatego propaguje tę wiedzę i uczy wypiekania chleba w domu. A dziś jest to coraz prostsze, bowiem dostępne są już na rynku gotowe, naturalne zakwasy piekarskie z certyfikatem ekologicznym (np. firmy Bionat), które nie wymagają od nas żadnych dodatkowych zabiegów. Można powiedzieć, że pieczenie chleba w domu jeszcze nigdy nie było takie proste!

Warto wiedzieć, że tradycyjny chleb na zakwasie, zawierający kwas mlekowy, regulujący pracę układu pokarmowego, wspomaga trawienie i zmniejsza poziom cholesterolu. Musi to być jednak prawdziwy wyrób sztuki piekarniczej, taki, który sprawia, że polski chleb to światowa marka.

 

Warto wiedzieć

Oto miejsce, gdzie nie tylko zjesz prawdziwy chleb, dostaniesz prawdziwy zakwas, ale także nauczysz się jak zrobić swój własny wyśmienity i zdrowy chleb w domu – zajrzyj do Górnej Chaty…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *