O trudnej sztuce leniuchowania w czasach globalnego przyśpieszenia

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

Czy wybitny niemiecki dziennikarz i publicysta Ulrich Schnabel namawia nas do pójścia pod prąd? A może odwrotnie – w zwariowanych czasach wyścigu szczurów, chaosu informacyjnego, bezwzględnej konkurencji, walki o kasę i sukces nawet nie wiemy, że gnamy ku przepaści i zatraceniu? W dobie spektakularnych bankructw, kryzysów, bezrobocia, niepewnych lokat i funduszy emerytalnych już sama idea „spowolnienia” dla naszego własnego dobra wyrażona w pełni w doskonałej książce londyńskiego publicysty Carla Honore „Sztuka Powolności” budziła kpiący uśmieszek wielu prezesów, szefów i… workoholików. A tu nagle pojawia się autor z kraju pracowitości i publikuje książkę, której sam tytuł budzi zgrozę każdego bezwzględnego biznesowego fightera. Na okładce książki czytamy: Sztuka Leniuchowania. O szczęściu nic nierobienia. Ten Ulrich to piewca leniuchów, kloszardów, nawiedzony filozof, poeta, czy kto?

Wyspy lenistwa

Ten Ulrich… Ulrich Schnabel jest fizykiem z wykształcenia i wybitnym dziennikarzem, redaktorem naukowym tygodnika Die Zeit, autorem wielu artykułów na temat badań nad mózgiem i świadomością. Jego dorobek bynajmniej nie wygląda na dorobek leniucha, a jednak to on, laureat nagrody „naukowa książka roku w Niemczech” namawia czytelników, aby stworzyli sobie własne „wyspy lenistwa”.

W niezwykle inspirującej rozmowie z Robertem Siewiorkiem pt. Strategia Odyseusza opublikowanej w Gazecie Wyborczej (22-23 luty 2014) Ulrich Schnabel konstatuje:

…nie twierdzę, że przez cały czas powinniśmy być leniwi. Ale w naszym bardzo zajętym świecie powinniśmy mieć jakieś wyspy lenistwa, by się zregenerować i tworzyć nowe idee. W przeciwnym razie skazujemy się na chodzenie w kieracie i nie potrafimy widzieć naszego życia takim jakim ono jest. Stajemy się podatni na choroby, albo po prostu umieramy…

Autor wymienia leni, którzy byli geniuszami: Eistein, Cycero, Montaigne, Churchill, Lennon… I tak wkraczamy na kilka pasjonujących wątków, a arcyciekawa rozmowa prowadzi nas do wielu inspirujących konkluzji. Z wielką przyjemnością oddałem się więc lekturze książki, w której to tezy autora zarysowane w wywiadzie GW znajdują szerokie rozwinięcie poparte – co cenne – wieloma badaniami, analizami naukowców i frapującymi case study np. z gabinetów wybitnych neurologów. Jedna z nich nawiązuje do mitologii.

Strategia Odyseusza

Strategia Odyseusza to symboliczne określenie antidotum autora na permanentne rozproszenie i pośpiech i tzw. ADT (Attention Deficyt Triat), czyli nabytą niezdolność koncentracji – zmorę współczesnego człowieka. To określenie wprowadził amerykański psycholog Edward M. Hallowell zajmujący się zaburzeniami uwagi wywołanymi pracą zawodową nawiązując do genetycznie uwarunkowanego deficytu uwagi ADD. ADT, a więc nabyta niezdolność koncentracji, to już istna epidemia w USA. Kręcimy się w kółko w zalewie informacji udając kreatywnych – uważa Hallowell. W micie o Odyseuszu jest wątek kuszących cudownym śpiewem i wiodących żeglarzy na zatracenie pięknych Syren. Jedynym wyjściem przed śmiertelną pokusą jest przywiązanie żeglarza do masztu. Zrobili to na prośbę przebiegłego Odyseusza jego towarzysze i mimo późniejszych błagań o uwolnienie uchronili go od śmierci. Schnabel nawiązuje do prac socjologa Hartmuta Rosa, który alegorycznie traktuje Syreni Śpiew jako tysiące możliwości i pokus, którymi atakuje nas współczesny świat poprzez łącza internetowe. Aby nie pogrążyć się w tym chaosie należy „skrępować się samemu i dzięki temu nie ulec syreniej pieśni o nieograniczonych możliwościach”.

Świat kusi swoimi możliwościami, rozbudza nasze potrzeby. Dynamiczna zasada konkurencyjności daje szansę wszystkim na przywileje, uznanie i status. Walczymy, pracujemy, wchodzimy w różne relacje oddając swój czas, wiedzę i energię innym. W zglobalizowanym konsumpcyjnym społeczeństwie ów kierat obowiązków – jak mniemamy tymczasowy – powinien nas prowadzić wprost do sukcesu zawodowego, pieniędzy, wysokiego statusu materialnego, do spełniania zachcianek, cudownego urlopu, najlepiej do szczęścia. Czy prowadzi? Harujemy, ale przecież dbamy o siebie, uprawiamy modne sporty, chodzimy po pracy do klubu fitness, jesteśmy zadbani, słuchamy dietetyków, kontrolujemy nasz body-mass–index, czytamy dobre poradniki, jesteśmy otwarci i zawsze on line na nowe trendy…

To dlaczego wysportowany, zadbany i bogaty biznesmen wysiada ze swojego nowego samochodu, aby odwiedzić drogiego psychoterapeutę? Czy mamy do czynienia z przypadkiem burn-out – wypalenia? Co ciekawe „wypalenie” jest ponoć jedynym cierpieniem duchowym, którym ludzie chętnie dzielą się publicznie. Ten, kto jest wypalony udowodnił przynajmniej, że był wcześniej do jakiejś sprawy bardzo zapalony. Gorzej, gdy wypalenie się jest początkiem stanów lękowych i depresji, albo prowadzi do samobójstwa. Schnabel przytacza głośną sprawę samobójstwa świetnego niemieckiego bramkarza u szczytu kariery Roberta Enka konkludując:

…to zadziwiające, że z naszym ciałem już od dawna obchodzimy się o wiele lepiej i mądrzej niż z psychiką…

I tu wkraczamy w istotę problemu. W naszym kochanym, kolorowym od wszechobecnych reklam konsumpcyjnym, zglobalizowanym, internetowym społeczeństwie czas wolny i próżnowanie traktujemy jako dobro konsumpcyjne. Oddajemy się w ręce speców od czasu wolnego i znowu absorbujemy mózg tysiącami informacji. A on potrzebuje odpoczynku, tzw. jałowego biegu, potrzebuje być off–line. Neurolodzy udowadniają, że wtedy tworzą się w mózgu nowe połączenia neuronowe, porządkowana jest pamięć, układane są na nowo zdobyte informacje.

Schnabel doskonale diagnozuje współczesnego człowieka, jako istotę informatycznego społeczeństwa, której mózg jest całodobowo w trybie on line. Nie musimy, ale sami tego chcemy, bo najnowsze technologie kuszą, są z nami cały czas, pozwalają nam mieć poprzez Internet całodobowy kontakt z całym światem. Kończymy pracę, wyłączamy firmowy komputer, ale już jadąc do domu, w metrze, w samochodzie, jak gąbka chłoniemy tysiące informacji, istotnych i nieistotnych, z różnych dziedzin życia.

Na tym polu oddajemy się niepohamowanemu obżarstwu, napychamy nasz mózg wieloma fałszywymi bądź nieważnymi danymi i nawet nie przyjdzie nam do głowy, że ów biedny służący do myślenia narząd wszystko to musi przetrawić, a przecież jak każdy inny organ potrzebuje czasu na regenerację.

Gotz Mundle – psychoterapeuta i kierownik medyczny Oberberg –kliniki, gdzie leczone są przede wszystkim takie zaburzenia, jak wypalenie, depresje, uzależnienia stwierdza, że… większość pacjentów nie zauważa ile z powodu stresu kosztuje ich nieustanna koncentracja i gotowość komunikowania się. Czy mamy jakikolwiek wybór wypisania się z tego zwariowanego świata pospiechu i rywalizacji bez zostania życiowym outsiderem bez kasy i sukcesów? Cóż z tego, że chcemy spowolnić, jeżeli… musimy poniekąd poruszać się coraz szybciej, aby utrzymać nasze pozycje, aby być na bieżąco… – stwierdza socjolog Hartmut Rosa.

W dalszych rozdziałach tej pasjonującej książki Ulrich Schnabel udowadnia, że umiejętność leniuchowania, wyłączenia się z natłoku informacji, powrotu do najprostszych form odpoczynku, jak zdrowy sen, drzemka, spacer, medytacje, czy oddawanie się z czystym sumieniem ulubionemu hobby czy pasjom jest zbawienne dla regeneracji naszego organizmu. Każdy człowiek jest inny, więc nie ma idealnej recepty dla wszystkich. Musimy nauczyć się wejrzeć w siebie, umieć być ze sobą sam na sam w trybie off-line. W książce Ulricha Schnabl’a znajdziemy wiele cennych rad i technik popracowania nad swoją własną sztuką leniuchowania. A miodem dla prawdziwego slowingowca spod znaku SlowPoland jest efekt badań nad mózgiem w otoczeniu przyrody. Sam widok łąk i drzew posiada właściwości odprężające. A czy jest coś piękniejszego niż majowe i czerwcowe wędrówki piesze i rowerowe podlaskim szlakiem bocianim? Powiecie, że jest wiele innych pięknych szlaków w Polsce. Macie rację – tylko wędrując tu i tam nie zapomnijcie wejść czasem w tryb off-line. I pamiętajcie, że zieleń jest… zaprzeczeniem wypalenia!

Polecam gorąco Sztukę Leniuchowania Ulricha Schnabl’a, polecam też nieustanne doskonalenie własnej sztuki leniuchowania.

 

Ulrich Schnabel – „Sztuka Leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia”; Wyd. MUZA 2014 seria SPECTRUM

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *