No i co, że z Sycylii?

Okres od października do kwietnia to czas gdy w naszej strefie geograficznej nie ma wyboru owoców sezonowych i idealny czas by zaczerpnąć trochę słońca i witamin z… cytrusów. Pomarańcza, mandarynka czy cytryna są bogate w witaminy niezbędne do tzw. „prawidłowej pracy naszego organizmu” podczas chłodnych i bardzo chłodnych dni. Cytrusy mają zbawienny wpływ na nasz metabolizm, zapobiegają infekcjom i są… po prostu pyszne.

Mogłabym już Was wysłać po zakupy do najbliższego sklepu gdyby nie jedna kwestia…..

Czy wiecie ile czasu mija, od momentu zerwania z drzewa pomarańczy do momentu gdy trafia do waszego koszyka w sklepie? Od 1 do nawet 3 miesięcy. Podobnie z cytrynami czy mandarynkami. A na nich siedzi opakowanie „proszku do prania”, czyli mnóstwo chemii niezbędnej do utrzymania ich w „odpowiedniej kondycji”.

Idealnym rozwiązaniem byłyby zakupy w sklepie ekologicznym. Tu niestety „mrozi” nas cena. Średnio ok. 17zł za 1kg. W sumie nawet są dostępne w Tesco… tylko znów kwestia czasu. Do sklepu trafiają z hurtowni, do hurtowni od producenta. Kwestia przechowywania, czasu transportu, konieczności wcześniejszych w tym wypadku zbiorów… A więc jak inaczej?

Naturalnie… lokalnie!

DomostwoZ zaprzyjaźnionego gospodarstwa… np. na Sycylii. Gdzie od momentu zbioru owoców a ich odbioru przez Was mija od… 3 do 5 dni. Nierealne? A jednak.

In Campagna narodziła się z pragnienia Adrea Valenziani, by jego rodzinna farma na Sycylii tętniła życiem, jak za czasów jego dzieciństwa. By urzeczywistnić to marzenie od kilku lat wraz z rodzicami i siostrą Franceską pracują wspólnie na ziemi, która od dziesiątków lat należy do rodziny i która to rodzi podobno najlepsze pomarańcze na świecie. Farma posiada wszelkie certyfikaty żywności ekologicznej, bo jak mówi Andrea „Pracujemy z owocami tak, jak chcemy pracować z ludźmi. Bez fałszu i sztuczności. Naturalnie.” Na farmie poza rodziną Valenziani pracują zwierzęta. Czarne sycylijskie świnie, które będąc wielbicielkami oliwek czyszczą ziemię z opadłych owoców. Kozy likwidują zagrożenie pożarowe zjadając w lecie suchą, jak pieprz trawę. Kury z lokalnej sycylijskiej odmiany w ruchomych kurnikach (codziennie przesuwane w inne miejsce) oczyszczają i użyźniają ziemię. Wszystko jest proste. Naturalnie proste.

Wyobrażacie to sobie? Gdzieś tam rodzina włoskich rolników zbiera z drzew dojrzałe owoce, starannie pakuje je w skrzynki i na samochód jadący wprost do Polski. Zero hurtowników. Zero pośredników. Zero cen z kosmosu i zmowy cenowej. Zero zabezpieczania owoców na wielotygodniowe wojaże w chłodniach. Wspólne zakupy dużej grupy osób pozwalają nam uzyskać dobre ceny. Ceny za owoce a nie za marże i „dobrą logistykę produktu”. Warto zdobyć się na zakupy w duchu slow food.

 

KOOPERACJĄ Z IN CAMPAGNA SZCZYCĄ SIĘ W WARSZAWIE:

http://kooperatywy.pl/

http://organicbasket.blogspot.com/2012/03/o-grupie.html

http://pl-pl.facebook.com/pages/Kooperatywa-Grochowska/271104212954599?sk=wall&;filter=12

http://www.chillibite.pl/p/grupa-solidarnych-zakupow.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *