Mgła… i szron

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

Czy była zima w tym roku, czy może jej wcale nie było? Śniegu spadło zaledwie kilka centymetrów i leżał tylko jedną dobę. Mróz ? Może był, a może go nie było? W nocy był, kilka stopni zaledwie, ale w dzień, nawet mimo braku słońca, termometr pokazywał zwykle temperatury dodatnie. Gdzież te kwiaty malowane na szybach, gdzie ten lód na rzekach i jeziorach, po których jeździło się na łyżwach? Bo prawdziwych ślizgawek i sztucznych lodowisk u nas jak na lekarstwo! Ale jeden zaczarowany wieczór i jeden bajkowy dzień zdarzyły się podczas tej ciepłej zimy. Podobno najcieplejszej w XXI wieku!

Wczesnym wieczorem 9 grudnia 2014 roku wracaliśmy z Opola. Była godzina 19:00, może 19:15. Kiedy minęliśmy dobrze oświetlone centrum znaleźliśmy się w morzu mgły. Ledwie rysujące się kształty kamienic, rozbijające mgłę światła miejskich latarni, powoli zbliżające się, rozmyte światła aut jadących z naprzeciwka. Dziwny, tajemniczy świat. Inny, nieznany, a jakże piękny!

Gdy znaleźliśmy się na wiadukcie nad torami kolejowymi, światło stojących przy nim latarń utworzyło biały dach nad opadająca w dół jezdnią. Wokoło – nieprzenikniona ciemność.

mgla i szron 1

Nie miałam przy sobie aparatu fotograficznego, a tak chciałam mieć zachowany, nie tylko w pamięci, ten obraz świata zatopionego we mgle. Podjechaliśmy pod dom: otwarcie drzwi, aparat w dłonie – i wracamy do zaczarowanego świata. Wjeżdżamy na wiadukt, samochód zostaje na poboczu, a ja próbuję utrwalić to, co zazwyczaj utrwalone być nie może.

mgla i szron 2

Jakieś auto minęło mnie i skryło się za zakrętem. Tylko czerwone światła jeszcze przez chwilę świadczą o jego istnieniu.

Po chwili wielka ciężarówka i mały samochód osobowy też rozpłynęły się we mgle. Znów świat ograniczył się do obszaru ogarniętego zasięgiem ulicznych lamp. Poza nimi – na kilka godzin – świat przestanie istnieć.

Na górce, za moimi placami jest cmentarz i drewniany kościół, jeden z wielu, które spotkamy wędrując między wioskami po ziemi opolskiej. Zbudowany w latach 1684-1688, na miejscu jeszcze starszej świątyni, trwał w swoim pięknie do nocy z 19 na 20 sierpnia 2005 roku. W tę straszną noc zabytkowy kociołek św. Anny w Czarnowąsach spłonął, mimo iż posiadał wyposażenie przeciwpożarowe. Podobno śledztwo wykazało, że przyczyną było podpalenie; chodzą nawet wieści, że drewniany budynek polano benzyną. Ale sprawcy nie ustalono. kosciol sw. Anny

Zgliszcza kościółka św. Anny – 20.08.2005 r.

W dzień po pożarze pojechaliśmy na górkę cmentarną. Obraz zgliszczy kościółka był przygnębiający. Wokoło chodzili ludzie, smutni, zamyśleni, nie bardzo wierząc w to co widzą. Nie godzili się ze stratą, jaka spotkała mieszkańców Czarnowąs i okolicznych wiosek. Społeczność, spotykająca się w tym miejscu co roku koło 26 lipca z okazji odpustu na św. Anny, zdecydowała, że świątynia zostanie odbudowana w niemal identycznym kształcie – zlikwidowano jedynie niewielkie piętro i schody na chór nad przedsionkiem kościoła. Odbudowaną świątynię konsekrowano i otwarto ponownie w 2007 roku.

kosciol sw. Anny 2

Odbudowany kościółek św. Anny

Dzisiejsza mleczna mgła – jest 9 grudnia 2014 roku – nie kryje przed naszymi oczyma kościółka. Reflektory wydobywają z cienia całą bryłę, ukazują wszelkie załamania, oświetlają okna i patrzącemu wydaje się, że wewnątrz świątyni palą się światła.

kosciol sw. Anny 3

kosciol sw. Anny 4

Na grobach płoną znicze… Ciszę przerywa tylko szum samochodów na pobliskiej szosie.

Mgła, ciemność, zamyślenie – o miejscach, ludziach, mijającym czasie…

mgla i szron 3

Wracamy do samochodu. W pobliżu domu jeszcze jedno ujęcie znanego miejsca, które dziś wygląda jak z innej opowieści. Wyciągnięte gałęzie lipy i świerku chcą spotkać się w uścisku – który zgniecie świat? Czy zbliży do siebie żywe istoty?

mgla i szron 4

Co nas czeka jutro?

Szron o poranku

Ranek 10 grudnia wita nas bladym słońcem, które przedziera się przez rzednące mgły. Ale noc była pracowita!

szron o porankuszron o poranku 2 Mgła okryła szronem gałęzie drzew i igiełki świerków.

szron o poranku 3 

Zamieniła łąki w białe, puszyste dywany, a zwykłe zielska –

w niezwykłej urody rzadkie okazy flory z dalekich krajów.

szron o poranku

I pajęczy hamak nagle stał się dobrze widoczny, a metalowy listek ogrodzenia

zalotnie uśmiechał się do przechodnia.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *