Mercat de la Boqueria – Barcelona

Rambla to nie tylko symbol Barcelony, to jeden z najsłynniejszych deptaków w Europie. Trzymaj się Rambli i wypatruj Kolumba – zacny wędrowcze, balangowiczu, slowingowcu dzienny i nocny, a w Barcelonie nie zginiesz. Gigantyczny pomnik Kolumba pokaże Ci nadmorską stronę Barcelony i poprowadzi na Rambla del Mar. Gdy odwrócisz się plecami do morza i wielkiego odkrywcy dojdziesz Ramblą do Placa de Catalunya, gdzie krzyżują się wszystkie najważniejsze dukty miasta. Ale to długa droga, gdyż każda przecznica Rambli ma swoje tajemnice i atrakcje i wciąga Cię, aby wejść w labirynty starych uliczek i placyków, zagubić się w Barri Gotic, wejść na tapas i kieliszek słynnej katalońskiej Cava.

IMG 5625 (Large) IMG 5628 (Large)









Bezcenne zabytki średniowiecznej architektury i malownicze zaułki wypełnione knajpkami, uliczni artyści, kramy, sklepiki, pomniki, pałace i kamienice, rokoko i modernizm, Gaudi i Vilaseca… wszystko to przeplata się w jeden wielki spektakl wypełniony wielojęzycznym gwarem przechodniów i turystów. I oto w samym sercu Rambli targowisko w starym stylu – Mercat de la Boqueria.

IMG 5635 (Large)

IMG 5632 (Large)










Wyobraźcie sobie, że w sercu Szlaku Królewskiego w Warszawie, gdzieś między kolumną Zygmunta III (czyli nasz pomnik Kolumba) a rondem de Gaulla (czyli nasza Plaza Cataunya) wcisnęło się targowisko w stylu Hali Mirowskiej. A w nim setki małych prywatnych kramów z pysznym jedzeniem, od świeżych ryb i owoców morza, mięsa i tradycyjnych szynek po warzywa, owoce, bakalie i słodycze. Tuż obok architektury z najwyższej półki prawdziwe małe kramy w tradycyjnym stylu przepełnione swojskimi zapachami i tłumami kupujących. Nikomu to tu nie przeszkadza, przeciwnie – zakupy na targowisku w zabytkowym centrum miasta to dobra tradycja i od wieków codzienny zwyczaj w Barcelonie.

IMG 5630 (Large)

IMG 5631 (Large)










Mercat de la Boqueria działa tu od roku 1840. Wcześnie rano restauratorzy (nasi o tym mogą tylko pomarzyć), potem gosposie domowe, potem jak się zdarzy, mieszkańcy miasta i turyści rzucają się w wir zakupów. Wszystko jest tu świeże, lokalne, regionalne i wszystko najwyższej jakości i w dobrych cenach, nikt nikogo tu nie oszwabi. No i ta atmosfera, zakupy stają się wielką przyjemnością, oczy pasą się kolorami i apetycznym wyglądem katalońskich przysmaków, różnorodnych owoców i warzyw.

IMG 5608 (Large)

IMG 5419 (Large)










Pamiętajcie o Barcelonie, gdy ktoś będzie wam wmawiał, że targowiska to przeżytek, że trzeba je wyrzucać na obrzeża miast, że psują zabytkową scenerię miasta etc., to prawdziwy koloryt i atrakcja dla turystów i smakoszy dobrych lokalnych produktów.

Będąc w Barcelonie koniecznie zajrzyjcie do Mercat de la Boqueria… zresztą nie sposób tam nie trafić. To jedna z wielu przyjaznych odsłon Barcelony… I dlatego kochamy to miasto!  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *