Dwanaście odsłon Yardena

Want create site? With Free visual composer you can do it easy.

„Dobre wino poznaje się po tym, że nie można się powstrzymać przed następnym łykiem.” Jakaż prawda płynie ze słów Marka Bieńczyka z każdym łykiem wina Yarden – flagowej marki Golan Heights Winery. Podczas degustacji w zapomnienie idą „gustowne” kubełki do spluwania; harmonię smaków i aromatów oraz samo wino chcemy pozostawić w sobie, choć do „łyknięcia” mamy ich przed sobą 12. Czynimy tak za sprawą Victora Schoenfelda – człowieka, który nadał radosny, nowoczesny wizerunek winom izraelskim, i dzięki któremu Wzgórza Golan mogą poszczycić się najlepszą winiarnią Nowego Świata (tytuł przyznany Golan Heights Winery przez magazyn Wine Enthusiast w 2012 roku).

Teraz przyszedł czas na Polskę i nagrodę Człowiek Roku 2014 nadaną Victorowi Schoenfeldowi przez magazyn Czas Wina, o czym pisaliśmy tutaj. Mogliśmy więc cieszyć się w pierwszych dniach listopada nie tylko otwarciem długo oczekiwanego Muzeum Historii Żydów Polskich, ale i spotkaniem z przemiłym, skromnym i bezpośrednim człowiekiem tworzącym „cholernie dobre wina” w Izraelu i potrafiącemu snuć ciekawą o nich opowieść. Wysłuchaliśmy jej na zaproszenie Domu Wina.

degustacja wina Yarden_Golan Heights Winery

Skosztujmy na początek Yarden Blanc de Blancs 2007 – lekko musującego, rześkiego wina odmiany chardonnay z najzimniejszej lokacji w Izraelu, czyli północnych Wzgórz Golan.

Każdy wie, że w butelce wina zawarta jest historia: ziemi, ludzi, ich charakteru, klimatu, kraju – zakorkowana, przechowywana w specjalnie dla niej stworzonych warunkach. Po wyjęciu jej na światło dzienne i odkorkowaniu, do kieliszka wlewamy nie tylko tajemnicę jej zawartości, smaki i aromaty, ale jakąś opowieść. W przypadku win godnych zapamiętania, warto jej z uwagą wysłuchać. „Zleje się” ona w nierozerwalną całość ze złocistym lub czerwonym trunkiem w naszym kieliszku i będziemy ją snuć dalej… W przypadku win izraelskich, to będzie odległa historia w czasie, ale też bardzo współczesna, zaskakująco nowoczesna…

Aby nie ociepliło się za bardzo w kieliszkach kolejne białe wino przed nami, przejdźmy do Yarden Chardonnay Odem Organic Vineyard 2005 z owoców zebranych z najwyższej i najzimniejszej parceli w Izraelu (nos wyczuwa dojrzałość beczki, w ustach pozostaje smak owoców cytrusowych i kwiatowa świeżość).

Jeszcze niedawno takie kraje, jak Izrael trudno było zaliczyć do głównego nurtu winiarstwa, a przecież historia wina prawdopodobnie rozpoczęła się w tym rejonie już 7 000 lat temu na terenach obecnego Iranu. Przynajmniej na to wskazują wykopaliska archeologiczne. Na polach Izraela jeszcze do dzisiaj można natknąć się na antyczne prasy do wina, a najstarsza pochodzi sprzed 6 500 lat (!). Starożytni Egipcjanie pili wino już 5 000 lat temu, a dzbany znalezione w grobowcu Tutenchamona dowodzą, że rozróżniali roczniki i producentów. W Starym Testamencie jest ponad pięćset wzmianek o winie. Więc co się stało, że o winach z regionu, gdzie powszechnie się je piło świat zamilkł na długie wieki?

degustacja wina Yarden Golan Heights Winery (11)

Jeszcze łyk, tym razem Yarden Chardonnay 2012 – to wino z owoców zebranych na parcelach położonych na wysokości 900-1200 m n.p.m., jeszcze 2-3 lata będzie cieszyło smakoszy przyjemnym cytrusowym bukietem, z lekką nutką dębu, gruszki i anananasa.

Otóż zmiana władzy… Świat islamu zdominował tereny Lewantu na 1300 lat, a każdy wie, że muzułmanom pić alkoholu nie wolno. Ogromy to szmat czasu i wielka wyrwa w kulturze uprawy wina. Jednak żywotność winorośli i miłość do wina można przyrównać do historii Żydów i państwa Izrael. Odrodziło się jedno i drugie. Pod koniec XIX wieku na terenach Palestyny, jeszcze przed powstaniem państwa Izrael, pierwsi osadnicy wytwarzali słodkie wino koszerne, o którym brytyjski premier Benjamin Disraeli powiedział: „nie smakuje to jak wino, a jak mikstura przepisana przez lekarza na uporczywy zimowy kaszel”. No cóż, niezbyt to pochlebna laurka. Z pomocą żydowskim osadnikom pośpieszył lord Edmond de Rotschild, właściciel Chateau Lafite w Bordeaux. Lecz chociaż wydał na tę winną inwestycję więcej, niż jego ojciec na Chateau Lafite, wino Palwin i Carmel (na lata synonimy izraelskiego winiarstwa) rozczarowywało swoją jakością.

Teraz Yarden Merlot 2003 przechowywane w małych francuskich beczkach przez 14 miesięcy – eleganckie, mocne wino o aromacie czerwonych owoców, z nutą dębu i czekolady oraz skórki pomarańczowej na zakończeniu.

degustacja wina Yarden Golan Heights Winery (4)

I tak oto, w skrótowy bardzo z konieczności sposób, dochodzimy do roku 1983, kiedy to powstaje winiarnia Golan Heights i powoli rozpoczyna się cicha rewolucja…

Napijmy się więc Yarden 2T 2010 – to kupaż dwóch portugalskich odmian winorośli (touriga nacional i tinto cão), dlatego nazwa 2T. Dojrzewało 18 miesięcy w dębowej beczce, to pełnokrwiste, wiśniowo-śliwkowe piękne wino, z nutą czekolady i przypraw.

Przerwana historia, wyrwane korzenie, co tu kontynuować? Trzeba zabrać się do pracy metodycznie – mieć plan, wizję i wiedzę, nie bać się eksperymentów i nowej technologii. Szczęśliwie dla Golan Heights Winery, w 1991 roku zgłasza się młody człowiek – Victor Schoenfeld – z winiarskiej mekki Nowego Świata, czyli z Kalifornii. Szczęśliwie, bo w Kalifornii rewolucja w winiarstwie już wtedy trwa. I zaczyna się… analiza gleby, stawianie stacji meteorologicznych, przeliczanie metrów wysokości upraw n.p.m. na kilometry odległości na północ, mierzenie dojrzałości gron zdjęciami pokazującymi odbijanie światła przez liście winogron, optyczne sortowanie – nauka wkroczyła na „zatęchłe” salony!

degustacja wina Yarden Golan Heights Winery (1)

– A gdzie poezja? – zapyta zawiedziony pasjonat wina.

– W kieliszku, kochany, w kieliszku…

– A klimaty, rodzinna historia, pokoleniowa spuścizna? – dopytuje dalej.

A klimat to mamy na Wzgórzach Golan iście śródziemnomorski – gorące, suche lato i mokrą, zimną zimę – idealnie stabilne warunki do uprawy wina. I mimo szerokości geograficznej wynoszącej 33º, która sugeruje za dużo ciepła jak na uprawę winorośli, Wzgórza Golan mają tę oto zaletę, że winnice rozpoczynają się na wysokości 400 m n.p.m., skąd głównie pochodzą białe gatunki wina, a kończą na 1200 m n.p.m. Dwadzieścia osiem winnic, ponad 600 hektarów ziemi podzielonych jest na 400 parceli. Każda z nich odrębnie sprawdzana i analizowana. Efekt? To wiodące marki w kraju – Yarden i Gamla – oraz Gilgan, Hermon i Sion, a także nowa kultura winiarska, która zmieniła odbiór win izraelskich na świecie…

Przed nami jeszcze parę pięknych win do degustacji: eleganckie, przydymione Yarden Syrah 2009; złożone, lekko ziemiste Yarden Cabernet Sauvignon 2001 dla kolekcjonerów (ma przed sobą nawet 15 lat), a także znakomite do długiego starzenia, potężne i poszukiwane Yarden Cabernet Sauvignon El Rom Vineyard 2009.

degustacja wina Yarden Golan Heights Winery (12)

„Tego mroźnego wieczoru w Warszawie, na kolacji w pałacyku MSZ przy ul. Foksal, obsługa była na światowym poziomie, wszystkie dania elegancko serwowane, menu proste, lecz inteligentnie ułożone. (…) Premier i minister spraw zagranicznych podejmowali George’a Gordona, kontrolera MI6, który przybył do Warszawy z misją specjalną. (…) – Dziękuję w imieniu wywiadu Zjednoczonego Królestwa – zakończył swą przemowę Gordon, podnosząc wysoko kieliszek z czerwonym izraelskim winem Yarden.” (cytat: Nieśmiertelni – Vincent V. Severski)

Wino to kulinarna i towarzyska historia. Wino Yarden wkroczyło także na literackie salony.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *