Aparthotel Stalowa52 – ważny adres na mapie turystycznej Warszawy

Gdybyśmy nie były mieszkankami Warszawy, ale turystkami w tym mieście, z pewnością zamieszkałybyśmy na Stalowej 52. To adres aparthotelu na Pradze, który mamy nadzieję wyznaczy nowy trend w hotelarstwie stolicy. Koniec z nudnymi i powtarzalnymi wnętrzami pokoi oraz sztywnymi i wygładzonymi lobby w tzw. centrum miasta! Przyszedł czas na Pragę – prawdziwe serce kulturalne stolicy – i artystyczny, lecz bez zadęcia, Aparthotel Stalowa52. Familiarna, przyjazna atmosfera i ciekawy koncept od roku przyciągają w to miejsce nie tylko turystów z całego świata, ale i biznesmenów, którzy coraz częściej bardziej doceniają wyjątkowość hotelu i okolicy, niż ilość gwiazdek obok nazwy. Bo Stalowa52 to marka sama w sobie.

Oswajanie miejsca, czy miejsce już kultowe?

Podjeżdżamy pod hotel i ku naszemu zdziwieniu o godz. 11:00 w środę trudno jest znaleźć miejsce do zaparkowania. Szybko się orientujemy, że na podwórku vis a vis nr 52 panuje jakieś zamieszanie. To kręcony jest właśnie teledysk ze Stanisławą Celińską do płyty „Nowa Warszawa” z najpiękniejszymi piosenkami o stolicy. Na krążku mają się znaleźć szlagiery stworzone min. przez Czesława Niemena czy T.Love, a nawet kawałek napisany przez Davida Bowie pod wpływem spaceru po Warszawie. Czy nie pisałyśmy już, że na Pradze się dzieje?

Stalowa 52 pokój 1

Klimatyczna atmosfera hotelu udziela się nie tylko realizatorom teledysku, którzy już posmakowali w hotelowej pysznej kawie, ale i nowożeńcom, którzy wynajmują jego wnętrza na sesje zdjęciowe. Odnajdują go spece od reklamy, jako niepowtarzalne tło do realizacji swoich projektów, organizowane są tu wystawy zdjęć, degustacje win, wydarzenia artystyczne. Bo z założenia nie ma to być tylko miejsce „do spania”, mamy tu poczuć „ducha” Pragi i tętno pulsującej stolicy „po przejściach”.

Wchodzimy do środka. Zrewitalizowana ponad 100-letnia kamienica zaprasza odświeżoną fasadą – ciepła cegła, surowy beton, metal i drewniane podłogi to elementy przewijające się od frontu poprzez recepcję, salę śniadaniową i pokoje. Nie pierwszy raz jesteśmy w tym miejscu. Lubimy tu przychodzić, bo już od wejścia czujemy się jak w domu. Może to wrażenie spowodowane jest tym, że w pierwotnym założeniu budynek miał być przeznaczony pod wynajem mieszkań dla studentów a parter pod lokale usługowe i domowa atmosfera już tu „zamieszkała”. A może dlatego, że z antresoli witają nas menadżerki, Magda i Kasia, które tak urządziły swoje biuro, aby już od wejścia było czuć gościnną atmosferę miejsca. Bo nikt nie czuje się tu anonimowo – zarówno menadżerki, jak i wszyscy pracownicy Stalowej52 pamiętają swoich gości i ich przyzwyczajenia, radośnie witają ich podczas kolejnych odwiedzin, zaprzyjaźniają się z nimi, a to owocuje poleceniami tego miejsca kolejnym klientom. Kto nie lubi w naszym anonimowym świecie być rozpoznawanym i pamiętanym?

Stalowa 52 pokój 2

Twórcza przyjaźń, lokalne klimaty i światowe trendy

Pomysłodawczynie hotelu – Magdalena Walenczak-Allain i Katarzyna Ożóg – to z pewnością „dobre duchy” tego miejsca. Przyjaciółki od lat, których zawodowe drogi po studiach się rozeszły, ale chęć wspólnego działania nigdy nie wygasła. Pomysły były różne, nawet stworzenie wspólnej marki odzieżowej. Okazja nadarzyła się wraz z kamienicą na Stalowej. Inwestujący w Polsce w nieruchomości partner biznesowy Magdy, poznany w czasie studiów Francuz Philippe Burel za jej namową zdecydował się przekształcić będącą już w trakcie remontu kamienicę na projekt pod nazwą Stalowa52 Hostel&Apartments. Decyzja odważna, gdyż w tej części Pragi nikt jeszcze nie próbował swoich sił w takim temacie. Co innego pracownie artystyczne, kluby alternatywne, kawiarnie czy lokalne jadłodajnie, których bywalcami są przede wszystkim doceniający tutejsze okolice Warszawiacy. Hotel jednak to co innego – trzeba ściągnąć tu turystów spoza miasta i kraju, a „renoma zaniedbanej i mało bezpiecznej” Pragi tylko nielicznych przyciąga w te strony, a jak już to najlepiej z przewodnikiem pod ręką. Philippe pochodzi jednak z rodziny z hotelarskimi tradycjami: ojciec prowadził największą we Francji sieć pensjonatów dla osób starszych, rodzina posiada winnicę i pensjonat dla turystów w Prowansji oraz dwa hotele na Lazurowym Wybrzeżu. Wyzwanie więc podjął, a pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i wypełnieniem białej plamy na mapie miasta. Powstał hotel niebanalny – o artystycznym zacięciu, jednak z poszanowaniem dla historycznego charakteru kamienicy i wpisany w kulturalny nurt dzielnicy. Mieszkając w Stalowej52 jesteśmy w sercu Warszawy dosłownie (bo niedaleko centrum), w przenośni (bo tu na Pradze „bywają” warszawiacy) i jednocześnie w sercu Europy, bo Stalowa52 wpisuje się w rozwijający się na świecie trend, czyli hotelarstwo z charakterem – wyjątkowe i z pomysłem, zindywidualizowane i wpisane w miejsce, w którym się znajduje. I nie znaczy to od razu, że hotel musi być drogi. Aparthotel Stalowa52 spełnia wszystkie te wymogi.

Stalowa 52 patio

Początkowy pomysł na urządzenie mieszkań w kamienicy do długoterminowego wynajmu zaowocował nietypowym jak na polskie standardy układem hotelu. Znajdziemy tu zarówno pokoje z łazienkami, jak i apartamenty wyposażone w kuchnie – świetne rozwiązanie dla osób lubiących czuć się niezależnie, ale również dla rodzin z dziećmi. Każdy pokój i apartament ma inną nazwę i zupełnie inny wystrój: Retro wyśmienicie wpisuje się w klimat starej Warszawy; Safe swą surowością przyciągnie osoby unikające banałów; New York przywoła wspomnienia z dolnego Manhattanu; Wisła zaskoczy kontrastem kolorów w prostocie wnętrza; Green Peace przytuli nas po męczącym dniu; PRL wprowadzi zagranicznych gości w 45 lat realiów tej części Europy, a Cartoonito zachwyci fascynatów recyclingu meblami z kartonu. Zresztą zachwycą ich również inne rozwiązania w hotelu dające rzeczom szansę na „powtórne życie” – obudowa Frani jako podstawa pod umywalkę czy bęben pralki, który stał się żyrandolem. I nic na siłę, wszystko współgra i konweniuje, nawet mebelki z IKEI tak się przebrały w tych wnętrzach, że twórca marki by ich nie rozpoznał. Dlatego nie dziwi fakt, że goście hotelu nie tylko zwiedzają Warszawę, ale i na „wizję lokalną” we wnętrzach pokoi rezerwują sobie czas (niżej podpisane zresztą też). Unikatowy design miejsca Stalowa52 zawdzięcza pracowni StudioArt78, natomiast za stronę architektoniczną projektu odpowiadała pracownia Gildasa Boursina Nieporęcka 12.

Stalowa52 wnętrza

Wciąż się dzieje…

Czas się zbierać, gdyż Magda i Kasia mają ręce pełne pracy a głowy pękają od pomysłów. Hotel zmienia się i rozwija tak jak Praga, ma w sobie niewyobrażalną witalność tej dzielnicy. Trzeba się skoncentrować nad kolejnymi zadaniami: salką konferencyjną dla gości, których pobyt w hotelu związany jest z pracą (pomieszczenie na tyle ciekawe, że przyciąga firmy z branży wnętrzarskiej, które chciałyby wkomponować w nie swoje wyposażenie), czas wybrać projekt windy, skupić się nad koncepcją restauracji (obecnie hotel oferuje pyszne śniadania i otwartą kuchnię do użytku gości). To kolejny projekt, który ma być nie tylko uzupełnieniem oferty dla gości, ale i propozycją gastronomiczną dla okolicznych mieszkańców i warszawiaków szukających ciekawych miejsc na Pradze. Zarządzając tak poważną inwestycją jak hotel, nie można zapominać o profesjonalizmie i wysokich standardach. Kasia i Magda zdają sobie z tego sprawę i dokładają wszelkich starań, aby wciąż podnosić poziom komfortu gości i zaspokajać ich oczekiwania. Dlatego spotykamy na Stalowej Karola Weber, doradcę do spraw szkoleń i kontroli jakości z wieloletnim doświadczeniem, z którym dopracowywane są wszelkie szczegóły w tych kwestiach.

Jeszcze ostatni look na jesienne już w kolorach hotelowe podwórze – wracają wspomnienia gwaru i muzyki rozbrzmiewających tutaj w czasie Nocy Pragi oraz wakacyjnego leżakowania i rozmów o kolejnych projektach przy pysznej kawie. Na zewnątrz nadal krząta się ekipa realizująca zdjęcia do teledysku Stanisławy Celińskiej, na sznurkach miedzy starymi drzewami zawisło jakieś pranie, lampy rozświetlają obdrapaną ścianę pobliskiej kamienicy. Oj, cool jest ta nasza Nowa Warszawa, bo:

W tym mieście codziennie od rana

przeżywasz to samo, co krok:

zdumienie, ulica nieznana,

olśnienie, nieznany ci blok.

Dziś rano twe dłonie dziewczęce

mieszały i wapno i piach.

Wieczorem olśnienie w kwiecistej sukience

Ładna jesteś jak, ładna jesteś jak… ach!

Parafrazując słowa piosenki Ireny Santor „Jak przygoda, to tylko w Warszawie”, teraz już wiemy, że „Jak nocować, to… tylko na Pradze… ach!”

 

Aparthotel Stalowa 52 - WarszawaAparthotel Stalowa52

Warszawa

ul. Stalowa 52


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *